W końcu maja firma MAN Truck & Bus Polska zorganizowała wydarzenie dla klientów oraz mediów, którego głównym bohaterem był MAN TGE Next Level „Made in Poland”.
Pokaz miał miejsce na Autodromie w Włościejewkach oraz w Ośrodku Doskonalenia Techniki Jazdy, gdzie zaprezentowane zostały najnowsze pojazdy MAN TGE Next Level z napędem 4x4. Uczestnicy spotkania mieli również możliwość zwiedzenia fabryki Volkswagena we Wrześni, w której produkowane są wszystkie MAN-y TGE, dla podkreślenia, że i ten pojazd z portfolio MAN-a, podobnie jak ciężarówki i autobusy, pochodzi z Polski.
Od 2016 roku samochody MAN TGE powstają w fabryce we Wrześni i sprzedaż cały czas rośnie, w ub roku było to 1600 samochodów, a w tym MAN planuje podwoić dostawy.




Przypomnijmy, że fabryka we Wrześni jest jedną z najnowocześniejszych wytwórni samochodów dostawczych, powstają tam zarówno VW Crafter, jak MAN TGE czy samochody Grand California.
Czym różnią się Craftery od TGE ? Chociażby tym, że TGE ma wersję silnikową 205 KM, specjalnie zaprojektowaną dla tego pojazdu. Tylko MAN ma w ofercie 7-osobowe pojazdy brygadowe, fabryczne kombi i mikrobusy. Na zamówienie klientów, można wyposażyć TGE w zawieszenie pneumatyczne.

Model TGE Next Level czyli aktualnie produkowany, ma sporo zmian w stosunku do poprzedniej wersji, ale z zewnątrz nie są widoczne. Zmieniono kokpit, kierownicę, a wyświetlacze 10 lub 12 calowe są zintegrowane z całą architekturą elektroniczną samochodu. Zatem ta zmiana, którą można nazwać cyfrową, miała związek z podniesieniem samochodu na wyższy poziom wyposażenia w systemy elektroniczne wspomagające kierowcę. Wśród 27 systemów wspomagania niektóre są już dobrze znane, jak np. Cruise Assist, monitoring martwego pola, asystent skrętu. Niektóre dopiero są teraz poznawane, jak parkowanie równoległe czy dynamiczne rozpoznawanie znaków drogowych.

W trakcie spotkania, mieliśmy możliwość testowania aż 17 pojazdów MAN TGE 4x4 w różnych konfiguracjach wyposażenia i nadwozia. Teoretycznie, bo na tyle brakłoby czasu. Do dyspozycji były furgony, pojazdy z zabudową brygadową, podwozia z pojedynczą i podwójną kabiną, a także modele z fabrycznymi skrzyniami. Dwa z prezentowanych pojazdów wyposażone były w nowy, najmocniejszy wariant silnikowy o mocy 151 kW/205 KM, co stanowiło okazję do porównania z innymi wersjami. To była prosta próba, obok siebie ustawiono 205 konne i 180 konne wersje i można było bezpośrednio porównać przyspieszenie takich samochodów. Wszystkie pojazdy były wyposażone w automatyczne skrzynie biegów, a układ napędowy 4x4 oparty na sprzęgle Haldex zapewniał doskonałe właściwości terenowe. Część pojazdów posiadała także blokadę mechanizmu różnicowego tylnej osi oraz wspomaganie jazdy pod górę i z góry.


Czy warto, albo kiedy warto inwestować w napęd 4x4 ? Kilka prostych demonstracji na autodromie wykazało to jasno. W sytuacjach gdy nasz pojazd nawet nieregularnie, ale wjeżdża na taki teren gdzie któreś z kół może tracić przyczepność, czyli niemal każda budowa, automatyczne przeniesienie napędu z przodu na tył albo odwrotnie, czy blokowanie napędu koła mielącego w błocie, to decyduje o wydobyciu się z pułapki.




Przy zjazdach z większych pagórków doświadczony kierowca zapanuje nad kołami umiejętnie używając hamulca, Ale mniej doświadczony może wcisnąć przycisk na desce i wesprzeć się asystentem zjazdu. On sam sprowadzi TGE na dół, automatycznie dopasowując prędkość, zwykle poniżej 20 km/godz., do spadku terenu, ale i obciążenia auta.

Pewnie w ok. 80-90 procentach sytuacji Haldex 5 generacji wystarcza dla pokonania trudniejszych przejazdów. Dla jeszcze trudniejszych sytuacji, MAN oferuje inny napęd 4x4, przygotowany przez firmę Obereigner dla modeli 5 tonowych. To stały napęd Torsen.
W programie znalazły się przejazdy po torze off-road, w trakcie których mogliśmy przekonać się o możliwościach terenowych pojazdów MAN TGE 4x4. Kolejnym punktem był pokazowy wjazd na rampę przeznaczoną dla samochodów terenowych.

Z kolei w ramach prezentacji nowoczesnych systemów, zaprezentowano asystenta parkowania równoległego, który jest jednym z innowacyjnych rozwiązań dostępnych w MAN-ie TGE.

Choć system jest stosowany w samochodach osobowych od kilku lat, jego użycie w dużym furgonie jeszcze zaskakuje. Wystarczy przejechać za miejsce w którym chcemy ustawić nasz pojazd, wcisnąć przycisk na kokpicie i całkowicie odrywając ręce od kierownicy, lekko operować pedałem gazu. Na zakończenie operacji parkowania trzeba zmienić „bieg”, czyli przestawić manetkę napędu na „D” i auto samo dokończy prawidłowe ustawianie w kopercie.




