Nowy Transporter wchodzi na rynek z większą przestrzenią, zwiększoną ładownością, wyższą maksymalną masą przyczepy i większą wydajnością ekonomiczną. I z 13 wersjami nadwozi.
Większe bezpieczeństwo, przemyślany kokpit i elementy sterowania ułatwiają codzienną pracę. To samo dotyczy zaprezentowanego równolegle modelu Caravelle — dziewięcioosobowego busa Volkswagena. Po raz pierwszy w historii Transportera i Caravelle te wielofunkcyjne pojazdy będą również dostępne z napędem hybrydowym .
Dzięki debiutowi Transportera nowej generacji Volkswagen Samochody Użytkowe w końcu wdraża swoją strategię oferowania „odpowiedniego Bulli dla każdego klienta” .

Tak zwana „Gama Bulli 2024” składa się z nowego Transportera, Multivana i ID. Buzz. Linia produktów Transporter obejmuje pojazdy użytkowe i serię pasażerską Caravelle. Multivan to rodzinny van rekreacyjny i biznesowy, który właśnie wprowadzono na rynek jako przeprojektowany kamper California. ID. Buzz i wersja pojazdu użytkowego ID. Buzz Cargo to pierwsze ikony mobilności elektrycznej. Transporter, Multivan i ID. Buzz – czyli Bulli siódmej generacji – stanowią obecnie najszerszą gamę modeli w swojej klasie na rynku.
Volkswagen Commercial Vehicles oferuje nowego Transportera jako furgon dostawczy (skupiony na transporcie towarów), furgon dostawczy „Plus” (przestrzeń ładunkowa, siedzenia w drugim rzędzie, różne przegrody), kombibus (skupiony na transporcie pasażerów) oraz jako podwójną kabinę z nadwoziem platformowym i długim rozstawem osi. Wersje kombibus i furgon dostawczy są opcjonalnie dostępne z wysokim dachem i wydłużonym rozstawem osi. Dziewięciomiejscowy Caravelle został zaprojektowany do komercyjnego transportu pasażerów – jest to autobus wahadłowy i minibus par excellence.

Volkswagen oferuje Caravelle w wersji podstawowej, ze średnią specyfikacją wyposażenia Life oraz jako topową wersję Style. Caravelle jest również dostępny z wydłużonym rozstawem osi. Zarówno Transporter jako furgon dostawczy, jak i Caravelle są również dostępne w wersji terenowej PanAmericana.


Na zimowej prezentacji VW podkreślano zwiększoną do 5,8 m sześć. pojemność ładunkową ( tj o ponad 5 proc więcej niż stary Transporter), ale i lepszą zwrotność. Średnica skrętu wynosi przy sporym zwiększeniu auta, 11,9 m czyli tyle, ile mają auta miejskie segmentu B.
Maksymalna ładowność zwiększyła się do 1,33 tony (dodatkowe 0,13 t) co odpowiada większej objętości ładunku. Volkswagen zwiększył również maksymalną masę przyczepy o 0,3 t, która teraz sięga 2,8 t .
W sumie ma być siedem wydajnych wersji napędowych. Po raz pierwszy ta gama obejmuje trzy turbodoładowane silniki wysokoprężne (TDI), hybrydowy napęd typu plug-in (eHybrid) i trzy napędy elektryczne (e-Transporter i e-Caravelle). Silniki TDI dostarczają 81 kW (110 KM), 110 kW (150 KM) i 125 kW (170 KM). Model TDI o mocy 125 kW jest zawsze łączony z 8-biegową automatyczną skrzynią biegów, która jest opcjonalnie dostępna dla modelu TDI o mocy 110 kW jako alternatywa dla 6-biegowej skrzyni manualnej. Elektryczne wersje mają moc 100 kW (136 KM), 160 kW (218 KM) i 210 kW (286 KM ). Ich bateria ma 64 kWh (netto).


Można się skupiać na podobieństwach albo różnicach Transportera do jego kuzyna, produkowanego od kilku miesięcy na tej samej tureckiej linii. Jest ich niezbyt wiele.

Z przodu ta sama maska silnika, ale niżej wszystko inne ; zupełnie inne wloty powietrza u VW sprowadzające się do dwóch wąskich wlotów, gdy u Customa jest to wielki trapezowy czarny grill. A niżej inaczej zaprojektowane zderzaki, choć w obydwu przypadkach odmiennie ukształtowane dla wersji cargo, a inaczej dla pasażerskich.

Natomiast w środku główną różnicę stanowi kierownica. Bo o ile sama deska rozdzielcza wygląda bardzo podobnie, składa się jakby z trzech kaskadowych desek i na środku jednego, ale dwupoziomowego wyświetlacza, to pewne różnice wynikają często z wersji wykończeniowej, czyli kolorystyki i struktury materiałów powierzchni .Natomiast wspólny system elektroniczny narzucił podobieństwa dwóch wyświetlaczy.


Kierownica VW Transportera jest okrągła a nie czworokątna i jest trójramienna, a nie dwuramienna. Skoro zaś u Customa są dwa ramiona, to są grubsze, a zatem trochę inne musiały być zestawy przycisków, którymi operujemy. VW nie ma też unikalnego na rynku rozwiązania polegającego na składaniu kierownicy do pozycji zupełnie poziomej. Może tylko w tej chwili

Wprawdzie prezentacja nowego Transportera w Grecji powiązana była z całym cyklem szkoleń dla sieci VW, więc w kwaterze zebrano ponad 200 różnych dostawczych pojazdów VW CV, ale w segmencie Transportera nie udało mi się wyhaczyć ani wersji z napędem wysokoprężnym i skrzynią manualną, ale i hybrydy PHEV.


Najpierw jechałem elektrykiem o mocy 215 KM , który pod względem właściwości jezdnych był prawdziwą kopią Customa, którym jeździłem latem 2024. Jedyne różnice dotyczą detali na wyświetlaczu, ale i one mogą mieć związek z poziomem wyposażenia. A to oznacza bardzo dobre oceny, gdyż elektryczny furgon zachowuje się idealnie, porusza się cicho i płynnie, a po godzinnej jeździe średnie zużycie energii wyniosło ok. 15 kWh.
Oceny samochodu zawsze wiążą się z dotychczasowymi doświadczeniami kierowców. Ja np. nie jestem fanem przenoszenia większości operacji ustawień samochodu w kierunku cyfrowym. Czyli żeby odnaleźć i opanować zmiany trybu jazdy ( w praktyce - „eco” ) musiałem chwilę poplumkać na środkowym ekranie. Bo już rekuperacja jest dostępna na dźwigni po prawej stronie kierownicy
.
Niełatwo się przesiadać z elektryka na diesla, nawet jeśli jest nim motor 2.0 TD 170 KM. Bo choć o kulturze pracy silnika stosowanego także u kuzyna Customa, nie da się nic złego powiedzieć, szczególnie że współpracuje z bardzo dobrym automatem 8- stopniowym, to jednak jest to ciągle diesel. Z cichym pomrukiem i lekkimi wibracjami.

Jednak półtoragodzinna jazda po wybrzeżu Transporterem 2.0 TDI 170 nie tylko potwierdziła zalety znanego silnika, ale i jego ekonomiczne strony. Średnia 6,5l/100km zawsze będzie mile widziana, nawet jeśli trasa wymuszała spokojną jazdę. Podobnie jak u elektryka, ta sama doskonała widoczność, wynikająca i z dużych powierzchni przeszklonych i wąskiego słupka A i małego lusterka. Różnice na kokpicie niewielkie, otwory na kubki z kawą w innym miejscu, obwódki wyświetlaczy z prostszego materiału. Mniej „szorstkowanego aluminium”.

Poza stosunkowo krótkimi przejazdami nowym Transporterem mieliśmy także spotkanie z ekspertami. Ważne, bo pozwoliło m.in. lekko uporządkować aktualną sytuację polityki modelowo-produkcyjnej VW CV.
Po wdrożeniu intrygującej współpracy z konkurentem, czyli Fordem, Volkswagen dostawczy ma obecnie własnego dużego vana z Polski, czyli Craftera, ale pozostałe auta użytkowe są w różnych zakresach owocem współpracy między markami.
Custom i Transporter są produkowane na jednej linii w Turcji. Choć widoczne są duże podobieństwa do jeżdżącego już Customa, Niemcy przekonują, że wkład VW w projekt Transporter był większy niżby na to wskazywało nadwozie Transportera. Podmiotem dominującym w tej współpracy był Ford i dlatego większość wysiłku konstruktorskiego była po stronie Forda. Czemu trudno się dziwić, biorąc pod uwagę obecną dominację Customa na rynku. Ale VW podkreśla, że nawet w ramach tej współpracy zastosowano sporo rozwiązań zaproponowanych przez nich, a w efekcie mogą mówić o utrzymaniu w Transporterze DNA marki.

Natomiast w przypadku Caddy wiodącym projektantem był VW i dało to większy udział w rozwiązaniach średniego vana, w przypadku Forda nazywanego Connect.
No i jest jeszcze Amarok, pickup blisko spokrewniony z Rangerem.
Jakby tego było mało, w przypadku VW musimy jeszcze podkreślić że ich szeroka gama pojazdów dostawczych ma nie tylko elektryczne ID. Buzz, ale i produkowane nadal i oparte na wcześniejszym modelu Transportera samochody pasażerskie. Całość jest bogata i co warto podkreślać, poszczególne modele „ zazębiają się” o siebie albo pod względem wielkości, albo ładowności.

Gdyby VW miał projektować sam od A do Z i potem produkować nowego Transportera, czy udałoby się zaproponować cenę bazową w Niemczech od 36 780 euro ?
Transporter i Caravelle są wprowadzane na rynek w Niemczech z 5-letnią gwarancją i wsparciem w całej Europie jednej z największych sieci serwisowych.
Ponieważ wprowadzenie na rynek zupełnie nowych modeli Transporter i Caravelle zbiegło się z 75. urodzinami Bulli – ikony wśród pojazdów użytkowych – VW zrobił sporą wystawą wszystkich 7 generacji Bull.

Oszczędzając na wydatkach, VW Samochody Użytkowe kończy największą transformację w historii kultowego vana Bulli.



