Truck i Transport     Redakcja.tit@gmail.com

Wielu ma wątpliwości, czy to niezależny projekt czy raczej sprytne przygotowanie nowej gamy pojazdów przez wynajętą firmę.

Tak czy inaczej, obiecują za rok 3 różne samochody dostawcze o mocno poprawionej wydajności, efektywności czy jak jeszcze nazwiemy ich możliwości.

Na razie mogłem pooglądać te 3 prototypy i porozmawiać  z  szefami firmy.

Niektórzy pracują już ponad 3 lata we Francji,  ale to grupka kierowana przez Krishnana. Potem dwa koncerny dogadały się na temat wspólnego zaprojektowania furgonetek przyszłości. A skoro Renault,  Volvo i CMG przeznaczyły  ponad 750 mln euro na taki projekt i połowę już wydały…

Coś tam musi być.

Nawiasem, niewielu pamięta, że te dwie firmy przez lata nie byłyby w stanie współpracować i rozmawiać.  Dlaczego? Bo przed laty to francuski koncern kupił szwedzki i dopiero pod presją wycofał się z planów. Zszokowani Szwedzi zareagowali, i odkupili ciężarową część Renault ( teraz to Renault Trucks). Nerwy i emocje były po obu stronach. Ale to historia, w obu firmach nastały nowe generacje, a co ważne, prezesi obydwu spółek przyszli do nich niedawno i z zewnątrz. Więc oni nie mogą pamiętać o starych urazach i porachunkach.

Pytanie dlaczego Renault, specjalista od furgonetek i osobówek, oraz Volvo, specjalista od wozów ciężkich, budują nową gamę samochodów, nie jest teraz wyjaśnione.

Przechodzimy do konkretów.

Co mówił prezes Flexis Phillipe Divry, pracujący w motoryzacji 35 lat, a  ostatnio w Volvo?

Połowa rynku samochodów dostawczych to te  pracujące   w logistyce transportowej, tej podlegającej potężnym  naciskom  związanym z zanieczyszczeniem środowiska, z nowymi regulacjami prawnymi i z rosnącymi oczekiwaniami użytkowników. Odpowiedzią jest elektromobilność  połączona z wyższą wydajnością. I może  już to słyszeliście – powiązaniem samego pojazdu z pakietem rozwiązań wokół niego.

Efekt?

Samochody właśnie rozwijane, w 100 procentach elektryczne,  w 100 proc. do jazdy po miastach,  w 100 proc. ‘ connected”  i w 100 proc.  nadające się do dowolnych adaptacji.

Najpierw oczywiście  zaprojektowano platformę, na podstawie której można zabudowywać różne nadwozia.

Ta platforma wygląda prosto, a wyróżnia ją tylny elektryczny napęd,  niska „ podłoga” i fakt, że to jest prawdziwy ( nie ten z opowieści) komputer na kołach. Platformę zaprojektowano w nowej architekturze elektrycznej SDV (przez spółkę Ampere) tak by dało się dowolnie integrować na niej różne  funkcje IT.

I właśnie na to  kładzie nacisk Flexis -  otwartą  baze do rozwijania dalszych rozwiązań. Podali niezły przykład – pamiętacie pierwsze smartfony i ich możliwości ? Tak ma być z platformą Flexis, na niej będą przez lata budowane nowe systemy i funkcje, tak jak producenci telefonów dodają od lat nowe rozwiązania do  starych smartfonów…

 

Cały projekt ma być dość  kosztowny bo mowa o ponad miliardzie euro. A potem? Gotowe produkty wejdą do seryjnej produkcji pod co najmniej trzema markami:  Flexis, Renault i Renault Trucks! Możliwe że dojdą inne.

Gdzie jest zatem klucz?

Między innymi na wyższej wydajności, o co najmniej 20 procent i wyższym komforcie pracy kierowcy.

Nowe auta Flexis mają mieć dwie długości, a raczej dwa dostępne rozstawy osi, bo zabudowy bywają różne, ale ważne że przewożąc więcej ładunków (objętościowo i wagowo) mają wymagania drogowe mniejsze, takie jak typowy samochód segmentu miejskiego B. Średnicę zawracania 10,3 m. Niska podłoga ułatwi i wsiadanie i poruszanie się po ładowni nowych furgonów.

A jest niska bo ;  nie ma silnika z przodu ani skrzyni biegów i przy tylnym napędzie zupełnie inaczej zaprojektowano podwozie. Podstawą konstrukcji są dwie dostępne baterie, które ( a raczej ich obudowy) pełnią główną rolę, normlanie spełnianą przez metalowe widelce.

Wyrzucenie silnika z przodu umożliwiło przesunięcie i osi przedniej i kierowcy do przodu. Niebezpieczne ? Niekoniecznie, bo zaprojektowano nowe strefy zgniotu, nie gorsze niż dotychczasowe.

Niska podłoga jest ważna, a jednym z jej warunków był nowy napęd elektryczny. I to jedyny komponent którego producenta podano – Valeo. Wyjątkowo płaski i niski.

Pokazano nam 3 auta oparte o nową platformę, Cargo Van, Panel Van i Step in Van , ale na pewno będzie ich więcej. Najciekawszy wizualnie  jest „ Step in van”. Pojazd o dłuższym  rozstawie i wysokości  wewnętrznej 1.9 m ( a ogólna ok 2.5 m) i szerokości  1.9 m.

Auto ma dwoje dużych odsuwanych drzwi bocznych i  stopnie pośrednie, mimo niskiej podłogi. W środku  fotel kierowcy zbudowany tak, by wychodzenie z za kierownicy i przejście do  ładowni  było możliwie bezproblemowe. A  tam  najszersze na rynku, odsuwane drzwi oddzielające kabinę od ładowni, a z tyłu  roleta. Jest też czarodziejski przycisk „delivery”. To elektronika, kierowca naciskając go programuje  6 funkcji  otwierania i zamykania auta, tak jak potrzebuje na dany moment. A sam ma wolne ręce.

Auta mają być wyraźnie lżejsze ( nie podano rodzaju ani dostawcy baterii), często 300 kg w stosunku do dzisiejszych odpowiedników.  Jak? Np. tak, że dzisiaj żeby zbudować elektryka bierze się ramę i wkłada w nią baterie. To zwykle   ileś kg profili podwozia i  ileś kg  obudowy baterii i osprzętu. Podwójna robota…

Stosunkowo mało mówiono o ważnym aspekcie czyli  poprawieniu wydajności logistycznej przez lepszą organizację procesu nadawania, koordynacji procesu  obrotu przesyłkami. Jest to możliwe z najnowszymi  osiągnieciami elektronicznymi,  ale diabeł może tkwić w szczegółach których jeszcze nie ma. W każdym razie wszystkie te auta mają być w 100 proc. połączone w sieci i na każdym etapie ich pracy centralne serwery będą  wiedziały gdzie sa, gdzie mają być i jak  sprytnie zaplanować drogi dojazdu w zatłoczonych  miastach.

Dlaczego na początek auta mają być na rynki  Francji, Niemiec i Anglii ? Czyżby infrastruktura?

Flexis zatrudnia dziś 100 osób plus  nawet 900 w firmach wykonujących zlecone zadania. Ale jesienią będzie już 200 pracowników, a latem 2026, zacznie się seryjna produkcja w Sandouvilleg . Czy tylko tam ? Z budżetu 1 mld ok.  360 mln idzie na RD a reszta zapewne na przygotowania linii montażowej,  zdolnej wypuścić kilka tysięcy aut rocznie. Na początek.

Co ciekawe, Flexis ma 10 umów z dużymi klientami na podstawie których oczekuje  zamówień  na ponad 15 tys. nowych aut ! Podano nazwy 3 ;  DB Schenker, Colis, Hived.

Jaki jest zasięg Flexisa?

Dla najpopularniejszego pojazdu - 460 km, zależnie od baterii. Nie wiem który to z pokazanych trzech. Może panel van z niskim dachem, a może Cargo Van z ładownią skrzyniową za kabiną.

A cena ? Będzie znana następnej zimy. Według deklaracji Phillipe Divry -  bardzo, bardzo konkurencyjna.

 

 

Początek strony