Truck i Transport     Redakcja.tit@gmail.com

Najświeższy samochód o nazwie  Multivan zaskakuje pod wieloma względami. Jest wyłomem w kilkunastoletniej historii samochodów dostawczo-osobowych VW.

Do tej pory VW brał Transportera  T5 albo T6 i na jego bazie budował pasażerską wersję nazywaną   Multivan. Czyli samochód do przewozu osób, ale i maksymalnej uniwersalności użytkowej.

W ub roku w Wolfsburgu zmienili taktykę i oprócz już znanego Multivana opartego na T6 zaczęli produkować samochód  na bazie platformy MQB.

Po co, dlaczego?

Wyjaśnienia mogą być różne. Pod względem technicznym, koncern chciał sprawdzić czy platforma MQB, zbudowana w 2012 roku głównie do samochodów małych i kompaktowych, nada się także do wielkiego vana. Po drugie, budując nadwozie na platformie nowego typu (a ona od 10 lat jest stale ulepszana)  możliwe było osiągnięcie większej przestrzeni w  przedniej  części pojazdu oraz wyższego komfortu. Bo MQB powstała za ciężkie pieniądze, dla wygodnych samochodów osobowych.

Skoro przypadkowo doszliśmy do pieniędzy – wytwarzanie samochodów w oparciu o wspólną platformę daje duże  oszczędności, jako że właśnie ta platforma jest najdroższym elementem samochodu.

Zatem karkołomnie wyglądające „dublowanie” Multivana ( starszy, oparty o T6 i najnowszy, na platformie MQB) ma wiele zalet, zaczynając od tych ekonomicznych.

I jeszcze jedno. Multivan może być produkowany  z silnikami diesla, benzynowymi i elektrycznymi,  bez szkody dla prostoty procesów produkcyjnych.

Jak rozpoznać nowego Multivana na ulicy? Po nowym nosie, pozbawionym charakterystycznych pasków grilla. I stylizacji na elektrycznego  ID Buzza. Także po  szybie postawionej pod  mniejszym  kątem, ale wiążącej się z „ rozdwojonym” słupkiem A .

Następnie, po charakterystycznym ciekawym przetłoczeniu w dolnej części wszystkich 4 bocznych drzwi. No i innych drobiazgach, w tym spojlerowi aerodynamicznemu  na końcu dachu.

A wymiary? Trudno  rozpoznać, że rozstaw osi jest o 124 mm dłuższy (ma 3124mm), a nadwozie 5173 mm  zamiast  497 cm. Nowy Multivan jest dłuższy, szerszy a niższy. To ma związek z poprawioną aerodynamiką.

Nawiasem,  prace aerodynamiczne nakazały zamontować także płytę pod  podłogą,  zapobiegającą szkodliwym zawirowaniom.

Jak to jest u VW,  Multivan może występować w kilku wersjach wyposażeniowych od zwykłego Multivana, przez  Life, Style aż do  Energetic. Akurat pojazd testowany  należał do rodziny Style, co zauważalne było np. po dwóch bocznych drzwiach domykanych elektrycznie, automatycznie składanych lusterkach, nowym stoliku wewnętrznym,  wyświetlaczu HUD, reflektorach LED Matrix, i tylnym spojlerze.

Najnowszy kokpit Multivana Style to bardzo elegancki zestaw miękko poprowadzonej  górnej deski i sprytnie wkomponowanego pod to zestawu cyfrowego kokpitu Pro,  z dwoma dużymi wyświetlaczami, a między nimi przełącznika napędu.

Reszta wnętrza różni się minimalnie, choć nowe są przednie fotele AGR, a tylne odchudzone i ważą  teraz tylko ok. 23 kg. Jak dawniej, możne je łatwo składać, przesuwać w szynach podłogowych, można też dwa fotele z drugiego rzędu obrócić by utworzyć rodzaj saloniku. I jak dawniej, trzeci rząd foteli ma 3 siedzenia, a oparcia są wyposażone w  funkcje stolików.

Co charakterystyczne, Multivan ma teraz do wyboru 3 napędy. Silnik TDI ma poj. 1968 ccm i moc 110kW/3000 obr. , a moment 360Nm/1600 obr. Wystarcza to by prędkość maksymalna sięgała 190km/h. TDI występuje w połączeniu z przekładnią 7 stopniową DSG. Multivan w tej wersji waży 2162 kg,  a DMC to 2850 kg. Mowa to o zwykłym nadwoziu o długości 4973 mm i szerokości 1941 mm, a wysokości 1907mm. Istnieje też wersja o dłuższym  nadwoziu, dzięki wydłużeniu tylnego zwisu.

Multivan może też dostać silnik benzynowy TSI 1.5 o mocy  100 kW  albo napęd hybrydowy. Wtedy silnik 1,4 TSI współpracuje z silnikiem elektrycznym 85 kW i akumulatorem 10,4 kWh dającym zasięg bezemisyjny 48 km.

Hybrydowy Multivan ma silnik benzynowy i elektryczny, dzięki któremu pokonuje ponad 48 km bez emisji.

Wsiadając nie zauważymy minimalnej różnicy wysokości podłogi, odruchowo uwaga kierowcy kieruje się raczej na opanowanie funkcji infotainment na dwóch ekranach. Kto jeździł nowszymi Volkswagenami, dość szybko zrozumie filozofię, w myśl której możemy zmieniać zarówno zawartość dwóch okrągłych zegarów, jak i głównego pionowego wyświetlacza między nimi. Operowanie przyciskami na kierownicy prowadzi do indywidualnego ustawienia danych na obydwu zegarach.

Natomiast  wyświetlacz HUD rzuca na przednią szybę obraz składający  się  z kilku danych. Domyślnie jest to prędkość  faktyczna samochodu, prędkość systemu  ACC oraz ikona znaku drogowego określającego prędkość na tym odcinku drogi. Gdy jednak ACC jest nie aktywne, jego prędkość znika, więc obraz na HUD się zmienia.

Multivan ma system zapobiegający  zjechaniu z pasa ruchu Lane Assist,  który jednak jest dość leniwy, w każdym razie trzeba mocno najechać na linię by zaczął reagować. Przy tego typu zachowaniach  często pojawia się też komunikat ostrzegający –„ jedź środkiem pasa” !

Dobrze znany silnik 2.0 TDI nie wymaga specjalnych ocen. Mam odczucie, że wyciszono go jeszcze mocniej. Co do ekonomii, to np. przy średniej  prędkości 58 km/h zużycie wyniosło 6,6 l/100km,  a więc tyle, ile wynosi fabryczne zużycie  w cyklu WLTP. Gdy na A4 jechałem ze średnią prędkością  114 km/h,  zużycie skoczyło tylko do  7,3 l/100. Natomiast na krótkich odcinkach, gdzie jechałem z  tempomatem na 125 km/h, konsumpcja wyniosła 8,4 l/100.

Multivany nigdy nie były tanie, więc cennik startuje od ok.  180 000  zł netto. I rośnie  wraz z opcjami i dodatkami. O dziwo, jest to mniej niż w przypadku  starszej wersji Multivana.

 

 

Początek strony