Truck i Transport     Redakcja.tit@gmail.com

Większość już wie – Chiny zabierają się za europejski rynek ciężarowy. Robią to na wiele sposobów.

Po pierwsze, uderzenie marketingowo-wystawowe w Hanowerze. Dawniej ciężarówek z Chin nie wystawiano, albo tylko demonstracyjnie. Generalnie, tamte stoiska były siermiężne, odbijały na tle europejskich.

Po drugie, zmasowany atak. Jeszcze dwa lata temu chińskich stoisk było na IAA 70, a w tym roku ponad 300. 

W tym 11 marek zajmujących się ciężarówkami. Obecni byli teraz niemal wszyscy, w tym giganci  FAW, SAIC, Foton- BAIC, Dongfeng, Changan, ale i mniejsze, słabo rozpoznawane w Europie marki.

Wg wielkości, ale i estetyki stoiska, zacznijmy od FAW - najstarszej chińskiej firmy ciężarowej, która w ub roku sprzedała 310 tys. samochodów ciężarowych, głównie dużych. Hitem był koncepcyjny  ciągnik TL.X  ,  tak atrakcyjny  że cały czas ustawiały się do niego kolejki. Po schodkach można było się dostać do salonu, nazywanego „ marzeniem kierowcy dalekodystansowego”.

Jednak obok stały dwa normalne ciągniki, spalinowy i elektryczny, a ten ostatni ma już homologację i wkrótce wystartuje sprzedaż w Europie. Na obszernym stoisku były demonstrowane różne rodzaje napędów i nowych rozwiązań.

Dongfeng nastawił się na wodór, trzy błękitne ciągniki miały różne wersje napędowe na ogniwa lub ze spalaniem H2.

Więc  ta ich nowa platforma wodorowa T1 jest lżejsza od wcześniejszej i ma niższe zużycie energii ; poniżej 7 kg wodoru na100km. To miałoby skutkować przebiegiem nawet 1700 km na jednym tankowaniu wodoru. Ogniwo o mocy 400 kW ma mieć ponoć wydajność 58 procentową.

Z kolei pojazd z silnikiem spalinowym na wodór wykorzystuje motor 16 litrowy, co potwierdza doświadczenia europejskich marek, też stosujących duże pojemności.

BYD jest w Europie dobrze znane, ale nie pokazywało dotąd dużych samochodów. Teraz ma ETT44 czyli o masie całkowitej 44 ton, z bateriami o pojemności 651 kWh i ładowarką dopuszczającą ładowanie nawet 1,5 MW. Ciągnik może przejechać 600km. Swoistą ciekawostką jest moc napędu – 1000 KM. Wyeksponowano to na drzwiach pojazdu.

Foton ( BAIC) jest umiarkowanie znany w Europie, choć ma największe sukcesy w implementowaniu nowoczesnych technologii. Wynika to m.in. z aktywnej współpracy z koncernami świata  zachodniego, m.in. z Cumminsem, Piaggio. Mało kto wie, że Zasada montuje lekkie samochody eAumark 4,2!

Na stoisku wybijał się niebieski ciągnik hybrydowy G9 z baterią 73 kWh, ale bardziej platforma rozwojowa EA7  Cavan Beacon z silnikiem ZF eDrive i architekturą 800 V.

Ogniwa paliwowe są zasilane ze zbiorników ciekłego wodoru umieszczonych w podwoziu. Pokazany ciągnik ma być jedną z 15 wersji budowanych na platformie. Więcej o planach Fotona dowiecie się z przygotowywanego wywiadu z prezesem.

Superpanther był sensacją dwa lata temu, teraz poszedł o krok dalej i po testach ciągnika elektrycznego rozpoczął latem montaż w zakładach Steyr. Stąd logo austriackiej marki na masce. Ogłoszono, że dystrybucją w Polsce zajmie się Lontex, w czasie targów firma podpisała porozumienie z DHL w sprawie wspólnych testów pojazdów autonomicznych. Plany są sensowne, dostarczą 100  pojazdów w tym roku, ale do 2030 roku mają ambicje sprowadzać 16 tysięcy.

Co do samego ciągnika eTopas 600, to dostał nową oś  elektryczną o 130 kg lżejszą od poprzedniej, a zapewniającą moc 500kW i 4 stopniową przekładnię. Oprócz baterii na 621 kWh (wystarczy na 560 km) producent podkreśla plan zastosowania sztucznej inteligencji pokładowej (Truck Brain), która oceniając warunki drogowe pomoże w bezpiecznej i ekonomicznej jeździe.

Inna mniej znana marka Sany Putzmeister, nie chowa się już za betoniarkami, od których zaczęła ekspansję w Europie 4 lata temu. Ciężarówka SE 636 wazy 10,9 tony, ma baterie na 636 kWh, wystarczające na przejechanie ponad 500km. Homologacje na ukończeniu, sieć dilerska jest przygotowana.

Wprawdzie Maxus jest dobrze znany z furgonów, ale po raz pierwszy pokazał publicznie ciężarówkę eDeliver 420 z bateriami  615 kWh CATL. Należący do SAIC koncern pokazał też lekkie dystrybucyjne eDeliver 7,5 oraz RoboVana.

Sinotruck, produkujący m.in.  ciężarówki  Sitrak oparte na technologiach MAN-a,  pokazał dwa swoje samochody, ale ważniejsze, że w czasie targów ogłoszono zawarcie umowy dystrybucyjnej  w ramach której krakowska firma transportowa SIS Trans będzie budowała siatkę handlową w Polsce, z planem zwiększania importu z Austrii,  gdzie ciągniki mają być montowane. Sitrak ma mieć baterie 600 kWh.

Mieliśmy zatem samochody od gigantów, od średniaków, ale była jeszcze kategoria producentów  u nas słabo znanych. Np Deepway (należący do informatycznego Baidu) pokazał model Star 600 z silnikiem elektrycznym 340 KM, a o zasięgu 400 km, tylko że o wyglądzie futurystycznym, z obszerną kabiną, w której zaskakiwało łóżko o szerokości 1 metra. Firma ogólnikowo, ale wyraźnie zapowiadała bardzo korzystne ceny, po zakończeniu trwających testów samochodów.

Natomiast nikt nie podejrzewałby kolejnej ciężarówki o pokrewieństwo z dość dobrze znanym koncernem Chery. Samochód Phoenix REEV, produkowany przez United Trucks, to elektryk, ale z „Range Extenderem” czyli wydłużeniem zasięgu. Oprócz baterii 430 kWh do napędu elektrycznego  auto ma mały silnik diesla.

Inny ciągnik, ale już klasyczny BEV, miał taką samą baterię, ale co ciekawe producent przewidział dwie metody uzupełniania prądu  - albo przez ładowanie albo przez wymianę baterii w serwisie na naładowane. W Chinach to popularna metoda. Chery ma powiązania kapitałowe z grupą SAIC.

I kolejny nieznany ciągnik – Shacmoto. Należąca do koncernu Shaanxi marka specjalizuje się w napędach niskoemisyjnych np na gaz  LNG, którym napędzany jest samochód X6000.

Ponadto stały samochody Skyworth Z9 ( premiera pojazdu autonomicznego 4 poziomu) , oraz Farizon (Geely).

 

 

 

Początek strony