Truck i Transport     Redakcja.tit@gmail.com

Choć targi Transpotec Logitec  w Mediolanie nie są największą imprezą roku i tak ściągnęły  wszystkich producentów ciężarówek i tysiące zwiedzających.

Mimo że nowości pokazano tylko kilka, sześć dużych pawilonów szczelnie zapełniono albo samochodami albo innymi produktami z branży transportu. Zresztą, kompleks wystawienniczy Rho Milano to gigant, który tym razem został podzielony między samochody i żywność.

Gdyby oceniać stoiska pod względem wielkości, to zauważalnie wyróżniały się te marek Mercedes Trucks i MAN. Właśnie bawarski producent miał – co jest zgodne z wieloletnią  polityką marketingową we Włoszech, bardzo przyciągające, nawet agresywne stoisko. Bo ciężarówki w kolorze krwistej czerwieni w sposób naturalny przyciągają  uwagę gości. Do tego „ rozkrojona” bateria z Norymbergi i najnowszy silnik D30, także  jako przekrojony model. A nad tym wielki ekran, z którego co kilka minut pojawiał się bardzo głośno ryczący symbol marki – lew. Trochę z boku, koło  przestrzeni  w której goszczono zaproszonych , stał nowy eTGM. Pisaliśmy już o nowym pojeździe, wypełniającym gamę elektryków MAN-a, który do godziny 13 pierwszego dnia targów stał zakryty, aż  prezesi Friedrich Baumann i Marc Martinez uroczyści odsłonili nowość.

Znany w Polsce z racji lat spędzonych w Wolicy Marc Martinez ma z kolegami dobry czas, MAN świętuje już 40 lecie we Włoszech. W ub roku sprzedał 2700 ciężarówek, 289 autobusów i 1700  vanów.  Prawie 11 proc. rynku oznacza mocne miejsce  w środku stawki. MAN jest drugi na rynku elektryków we Włoszech, obroty rosną, a modernizowana sieć liczy 83 punkty usługowe.

Aha, na środku stoiska stała jeszcze ładowarka Kempower o mocy 1200 kW. Na europejskich szlakach jeszcze jej nie widać, ale chodzi o wskazanie kierunku, w którym transformacja  ma podążać.

A u Mercedesa  nie było super nowości  lecz na olbrzymim stoisku po rogach poustawiali Actrosy 600 oraz klasyczne, flotowe Actrosy L, dość ewidentnie pokazując jakie są cele marki na rynku. Na samym środku  zobaczyliśmy replikę pierwszej ciężarówki ze Stutgartu  z roku 1896 bo Mercedes niedawno rozpoczął obchody 130 lecia produkcji swoich ciężarówek.

DAF od 5 miesięcy cieszy  się tytułem „Truck of the Year” swojej nowej  gamy modeli elektryków XD/XF, miał i inne 3 samochody, w tym robiącego wrażenie Emeralda z limitowanej edycji specjalnej. Jednak może najciekawsze u Holendrów było to, co mówili na konferencji. I co pokazywali na ekranie, a szczególnie wtedy gdy omawiali sytuację na rynku włoskim i europejskim.

Może to przez „ amerykańskie” koneksje, ale DAF lubi takie oceny właśnie europejskich marek... W każdym razie, we Włoszech pozycja marki z Eindhoven poprawia się, sięgając ok 10,5 proc. , z  a na poziomie europejskim, w sytuacji gdy   dwie przodujące marki zamieniły się miejscami, zacięta walka  dotyczy pozycji trzeciej i czwartej na rynku. Z ponad 13 procentami DAF będzie walczył właśnie o takie miejsce. A  chce w tym roku ulokować na rynku włoskim 26 600 samochodów, z czego 110 elektrycznych.

Niektórych dziwiło że lokalny producent z Turynu miał stosunkowo nieduże stoisko, ale za to dominowały na nim dwa nie dające się nie zauważyć ciągniki S-Way. Jeden to gazowy pojazd  z klasyczną kabiną, a drugi to przedstawiony niedawno (pisaliśmy o nim) ciągnik eS-Way z napędem elektrycznym i kabiną wydłużoną o 25 cm. Obydwa w kolorach szalenie popularnej imprezy sportowej Giro d’Italia. Tuż obok widzieliśmy autobusy Iveco bo mając słabszy czas w ciągnikach, marka pamięta o bardzo ważnym rynku transportu pasażerskiego.

To jest zresztą strategia wystawiennicza wielu marek. Nie tylko nowości , ale te produkty które już są  kupowane, albo które powinny być kupowane. Dlatego Scania miała  nie tylko ciągniki elektryczne z zasięgiem wydłużonym dzięki dodatkowej baterii, ale i samochody przeznaczone dla rynku komunalnego, a z niskim wejściem. Także u Scanii na środku stała ta sama ładowarka 1.2 MCS.

W ramach swojej strategii, Renault Trucks nie tylko pokazało nowy ciągnik T780 z nową osią elektryczną, ale i elektryka D Wide  dwa nowe Mastery  i … kilka używek. Firma od pewnego czasu naciska na sprzedaż pojazdów  „ z odzysku” i najwyraźniej takie podejście spotyka się z zainteresowaniem klientów.

A Volvo? Ustawiając „tylko” dwa ciągniki, przy założeniu, że mowa o liderze ciężkiego rynku europejskiego,  wypadło trochę skromnie.  Ale akurat w tych dniach zaczęła się kampania zapowiadająca i promująca całą nową platformę silników spalinowych, które wejdą na rynek jesienią. Przełomowa, oszczędna platforma wielopaliwowa, czyli coś nie istniejącego w Europie, pochłonie sporo zasobów i energii, więc po co tracić ją w maju, gdy nie da się jeszcze pokazać gotowych silników D13?

 

Musiał być w Mediolanie  siódmy producent ciężarówek czyli Ford Trucks, tym bardziej, że ma niedawno wprowadzony ciągnik F Max  drugiej generacji, oraz zmodernizowana samochody F Line, w tym te wieloosiowe.

W gamie transportu ciężkiego nie było zbyt wielu stoisk z komponentami, dlatego zauważalna była naczepa ZF z m.in. hybrydowym napędem Traxon 2. Pisaliśmy już niedawno o nim, bo to ciekawe rozwiązanie w czasie gdy elektryków przybywa na rynku powoli i przewoźnicy są w rozterce, jak planować zakupy nowych samochodów. Klasyczny Traxon uzupełniony o silnik elektryczny 190kW pozwala na przejechanie na prądzie ponad 100 km i to z prędkością 60-70 km/h. A generalnie  hybryda pozwala na redukcję emisji CO 2  o 47 proc.

Wreszcie, skompletowane z własnych zasobów ZF napędy Traxon są rozsądne cenowo i ponoć spłacają się w rok…

cdn

 

 

Początek strony