Truck i Transport     Redakcja.tit@gmail.com

Jak wiadomo. Scania ma 5 rodzin pojazdów ciężarowych, a jeździliśmy wersją G nie dlatego, że zajmuje miejsce w środku całej oferty.

Każdy producent ma swoje ważne segmenty transportu, pod kątem których opracowuje samochody. Z założenia, producenci starają się być obecni w każdej z klas przewozowych, od dalekiego dystansu, przez regionalny, budowlany, miejski aż po terenówki. Tak jest też u Scanii, która jednak ostatnio demonstruje większe zainteresowanie przewozami regionalnymi. I pomaga w tym nowy silnik Super 11, który można zastosować w wielu modelach, ale który w większym stopniu nadaje się do transportu regionalnego.

Co to jest właściwie to „G” ?  W związku z modułowością budowy ciężarówek Scania, można by łatwo powiedzieć że to ta sama   kabina, którą widzimy np. w gamie R, ale nie. Jest trochę krótsza, o kilka centymetrów węższa, no i wsiada się do niej po dwóch stopniach. Może występować  w wersji krótkiej niskiej albo, jak odmiana w teście, wysokiej sypialnej. Na tym polega uniwersalność pojazdu bo ma leżankę o szerokości 80-100cm, a drugą o szerokości 60 cm, więc przy podwójnej załodze są warunki do spania, choć i sama górna leżanka i jej umiejscowienie pod dachem nie obiecują ekstra komfortu. Instrumentarium  jest podobne jak w R,  ale środkowy wyświetlacz dotykowy może mieć od 10 do 13 cali. I na desce widzimy klasyczny hamulec postojowy.

Wprawdzie od premiery aktualnej generacji Scanii minęło już 9 lat, ale przypomnijmy, że w tym czasie trochę  się zmieniło. Doszły silniki Super 13 i 11, nowe skrzynie biegów, a dwa lata temu w pełni cyfrowy Smart Dash.

I to właściwie on jest zauważalna nowością w samochodzie. W sytuacji krótszych tras tunel silnika niemal równy wysokością siedzisku fotela nie ma wielkiego znaczenia. Niżej położona podłoga jest ważniejsza.

Znaczących różnic w stosunku do R trudno się doszukiwać, także schowki nad głową robią dobre wrażenie. Stolik na środku  kabiny jest jednym z większych widzianych w ciężarówkach. Jak zwykle oceniam widoczność ma nowym wyświetlaczu przede mną, bo ten dotykowy na środku nie budzi żadnych zastrzeżeń. Sposób wykorzystania kolorystyki wyświetlanych elementów by bardziej dotrzeć do świadomości kierowcy może się podobać.  Gdy jadę poniżej dopuszczalnego limitu, zielony kolor uspakaja, gdy przekraczam prędkość, czerwony alarmuje sam w sobie.

A co z hałasem. Nie mając urządzenia pomiarowego mogę tylko ogólnie ocenić, że jest tak sobie. Nie że głośno, ale też nie całkiem cichutko. Może to przez fakt, że siedzę bliżej silnika,  może w tańszym  aucie zaoszczędzono  na wytłumieniach, a może i „ brak”  jednego cylindra powoduje inne rozchodzenie się hałasu pod podłogą?

Promowanie wersji G sprowadza się zatem głównie do napędu  czyli wykorzystania nowego silni ka DC 11 Super. On ma już  prawie półtora roku, więc każdy o nim słyszał. Bo powstał przez skrócenie silnika 13 litrowego o jeden cylinder. Jak wyliczono w Soedertaelje, aż 85 procent części silnika Super znajdziemy w obydwu wersjach pojemnościowych.

W tym miejscu  byłby szósty cylinder silnika Super 13.

Scania liczy na zainteresowanie takimi samochodami jak G  z kilku powodów. Po pierwsze, jest on wyraźnie tańszy od modelu R, po drugie jest lżejszy, a więc może wozić więcej towaru. I wreszcie, pojazd jest tańszy w eksploatacji z powodu niższego zużycia paliwa.

Takie są te główne zalety Scanii G 11 Super wg producenta, a jak jest w praktyce ?

Jeździłem taką Scanią , z najmocniejszym silnikiem 430 KM, autostradami Małopolski. I  szczerze się zdziwiłem. Co prawda obciążenie pojazdu wynosiło  tylko ok. 14 ton, co jednak w dystrybucji regionalnej jest wartością zbliżoną do  często spotykanych, ale niskie zużycie i tak zaskakiwało. W jedną stronę, przy  średniej prędkości  z odcinka   168 km , ok 78 km/h , zużycie paliwa wyniosło 17 l/100km , a potem przy lekkim przyspieszeniu i średniej prędkości 81km/h  konsumpcja wyniosła  17,3 l/100. Można dodać jeszcze, że na wykresach i symulacjach dostarczanych przez producenta silnika Super 11,  największe  zalety nowego silnika uwidaczniają się przy innych topografiach. Np w ruchu podmiejskim.

Zatem o zainteresowaniu  modelem G będzie decydowała ekonomika, jak widzimy coraz ważniejsza w transporcie.

 

 

 

Początek strony