Jaki był kończący się rok dla Scania Polska? Także porównując z poprzednim rokiem?
To był rok sporych zmian – powiedział na podsumowaniu 2023r. dyrektor generalny Scania Polska Wojciech Rowiński – bo weszliśmy w niego z dużymi niedoborami pojazdów, a potem rynek wrócił do normalności.

Po listopadzie Scania miała zarejestrowanych blisko 4900 nowych ciężarówek i zapowiadało się, że marka szwedzka dojdzie do 5000 egzemplarzy, co dawałoby miejsce na podium. Ponadto w wielu ważnych segmentach rynku, jak podwozia , samochody komunalne czy wozy strażackie, Scania miała doskonałe wyniki. Straż kupiła 155 Scanii.
Jak oświadczył Rowiński, firma jest nastawiona na rozwój usług, bo choć sam dyrektor jest zwolennikiem samochodów elektrycznych, to w okresie przejściowym oferta musi uwzględniać obecne potrzeby przewoźników. I po to trzeba mocniej rozwijać usługi różnego typu. Także budować ładowarki, czego przykładem jest uruchamiany w tych dniach hub ładowarkowy przed siedzibą Scania Polska w Nadarzynie. Mamy nowoczesne rozwiązania transportowe – kontynuował Rowiński - dla naszych klientów, tak by mogli być konkurencyjni na rynku. Rynku z podwyższonymi opłatami za niemieckie myto, a z podobnymi podwyżkami przygotowywanymi w innych krajach.

Bo nasze samochody są najtańsze w eksploatacji – mówił Rowiński - zaczynając od ciągle okrętu flagowego czyli ciągnika Super. W pięciostopniowej skali opłat myta w RFN, Scania Super plasuje się w 3 klasie, co oznacza, że przewoźnik może zaoszczędzić 3800 euro rocznie na samych opłatach niemieckich, jeśli porównać je ze starszymi ciężarówkami należącymi do klasy 1.

Prawdą jest też, że na rynku zapanowało pewne zamieszanie związane ze specyfikacjami zamawianych pojazdów. Dążąc do włączenia nowego samochodu do jak najkorzystniejszej klasy emisji CO2, część przewoźników manipuluje wysokością kabin, mocą silników itd. A nie zawsze w statecznym rozliczeniu taka konfiguracja ciągnika zapewni najlepszy wynik finansowy.
Mając doskonały wynik ilościowy sprzedawanych samochodów, Scania przyznaje, że pod względem rejestracji i zainteresowanie elektrykami nie było takie jakie się spodziewano. Owszem kilka flot wzięło elektryki dystrybucyjne, np. VW Poznań i HAVI, ale ilości tych maszyn były skromne. A w 2024 roku mają być wyraźnie wyższe z dwóch powodów. Po pierwsze, w styczniu pojawi się nowy ciągnik Scania 45 na baterie, nazywany pojazdem regionalnym, ale pozwalający na ponad regionalne zasięgi.

Po drugie, pojawią się ładowarki, jak wspomniany hub w Nadarzynie. Na początek kilka ładowarek będzie działało z mocą 375 kW, ale z czasem zainstalowana moc pozwoli na zwiększenie mocy ładowania do 700 kW. Ponadto w ramach projektu Milence ( Daimler, Volvo i Traton) uruchomione zostaną co najmniej 3 szybkie ładowarki w Polsce.
Skoro żyjemy w okresie przejściowym czyli takim gdy oferowane są i samochody napędzane dieslem i gazowe i elektryczne, to tym bardziej potrzebne są dodatkowe działania i usługi dla klientów.
Jednym z nich jest akcja Scania Ecolution czyli, niezależnie od obniżonego o 5 procent zużycia paliwa przez model Super, prowadzone są szkolenia w ramach których możliwe jest obniżenie zużycia o 2 litry. Ponadto rozwija się dział Scania Online czyli pomoc w konfigurowaniu samochodów, by zapewniały ekonomiczną eksploatację. W przypadku aplikacji dla kierowców ( nawet na smartfon) dostępne są analizy czynników wpływających na wyniki paliwowe, ale i poprawa komfortu przez np. zdalne włączanie ogrzewania kabiny.

Usługi to naturalnie sieć serwisowa. Scania ma takich placówek najwięcej bo 40, opierając się zaś na badaniach satysfakcji klienta, właściciel tych warsztatów ocenia, że zapewniają najwyższą jakość usług. Wpływa na to i program budowania kompetencji mechaników, przez szeroki cykl szkoleń dla wszystkich pracowników, w tym i doradców klienta. Statystycznie każdy mechanik odbywa rocznie 3-5 dni szkoleń na różnych poziomach. W ciągu dwóch lat ilość stanowisk naprawczych zwiększy się o 50, czyli o 20 procent. Odbędzie się to w ramach inwestycji w nowe i istniejące obiekty. Np. placówki w Krakowie, Gliwicach, Koszalinie, Grajewie, Nadarzynie i Poznaniu będą rozbudowywane, a w Słubicach, Słupsku i Tarnobrzegu dojdą nowe obiekty.
Stale poszerzana jest akcja Classic czyli oferty przeglądów i części dla starszych modeli, które cieszą się zrozumiałym zainteresowaniem. Do tego doszły nowe funkcje ubezpieczeń zawieranych przy zakupie samochodów, a obejmujących teraz pojazdy zastępcze na czas naprawy czy odszkodowania za przestój. Coraz większym zainteresowaniem cieszą się także przeglądy i wymiany prewencyjne będące następstwem monitorowania komponentów w ramach szeroko znanego „połączenia” w sieci, którego Scania jest liderem.
Jak wiele marek, tak Scania zapewnia finansowanie swoich samochodów. Ma dobre wyniki, bo polowa nowych samochodów wyjeżdża z własnym finansowaniem SFP, co w czasach mocnego nacisku leasingów z sektora bankowego jest sukcesem. A w sumie portfel sfinansowanych samochodów to 2,6 mld zł.

Skoro ocena marki dotyczy i samego produktu i jego obsługi w sieci warsztatów, trzeba obserwować obydwa elementy. Scania zrobiła badania jak klienci są zadowoleni z usług, z czasu naprawy, z jakości usługi i dostępności części. Przy okazji okazało się, że sam koszt naprawy nie jest czynnikiem decydującym, jest na dalekim miejscu, na pewno za jakością. W ramach badania 2500 klientów rocznie jest pytanych o ocenę, po usłudze. Anonimowe badania NPS wykazały, że wśród klientów wskaźnik zadowolenia wyniósł 62, a wśród kierowców 87. Także w ocenach wystawianych przez Google sieć Scanii jest oceniana na 4.6, czyli najwyżej w kraju.



