Truck i Transport     Redakcja.tit@gmail.com

Dla mnie to pachnie jednak sensacją – jeszcze w tym roku zobaczymy średnie vany Stellantisa w wersji wodorowej! Auta z fabryki a nie prototyp.

PSA, jeden z filarów nowej firmy Stellantis, chwali się 20 letnim doświadczeniem w rozwoju samochodów na wodór. Ma też wiedzę, że w segmencie LCV 88 proc. kierowców robi poniżej 200 km dziennie. No więc wszystko jasne, można przecież szybko przejść na wersje elektryczne, jedyne które pozwalają już teraz spełnić ekologiczne cele UE.

No i nie całkiem. Bo okazuje się, że grupa samochodów dostawczych jest mocno zróżnicowana i jednak dla średnich furgonetek nie zawsze aplikacja (wersja) elektryczna jest optymalna. Chodzi np. o stosunek wagi baterii do potrzebnej ładowności. A więc i o zasięg.

Zatem rozwojowcy PSA, a teraz już Stellantisa, doszli do wniosku, że ratunkiem jest wprowadzenie samochodów dostawczych na ogniwa paliwowe. Tylko jak ustalić proporcje, czy taki samochód ma mieć duże baterie i mały zestaw ogniw paliwowych, czy przeciwnie, małe baterie a duże ogniwa?

Ten spór właśnie rozstrzygnięto i wybrano kompromis, czyli… moc ogniwa 45 kW, ale zbiornik wodoru tylko 4 kg. Co do baterii to wiemy, że muszą zapewnić co najmniej 50 km jazdy, gdy już skończy się wodór.

Projektanci mieli kilka problemów do rozwiązania. Np upakowanie całej instalacji ogniw paliwowych poza strefą ładowni(czyli pod maską) ale i baterie nie mogą jej ograniczać. I z końcem roku wodorowy Expert z braćmi ( tylko Jumpy i Vivaro ?) o zasięgu ponad 400 km i z zaledwie 3 minutowym czasem tankowania gazu, pojawi się na drogach.

Cały projekt napędów elektryczno-wodorowych jest obiecujący ale zależy od kilku kluczowych czynników. Pierwszy, to produkcja zielonego wodoru czyli brak emisji nawet na etapie wytwarzania wodoru. Drugi, to sieć stacji w Europie. No i kwestia skali produkcji, która przesądzi o kosztach.

Jest optymizm, bo choć podano że w RFN jest 19 stacji wodorowych, a we Francji 25, to sieć rośnie. A rządy tych krajów zadeklarowały po ok. 6 mld euro na rozwój technologii wodorowych.

Czekamy na średnie wodorowe vany Stellantisa.

 

 

Początek strony