Trwa akcja protestacyjna kilkudziesięciu kierowców podkrakowskiej firmy Lukmaz na parkingu przy autostradzie A5 w zachodnich Niemczech.
Jak powszechnie wiadomo, grupa kierowców protestuje w związku z zaległościami w płatnościach. Odbyła się też próba przejęcia pojazdów z towarem, zorganizowana z udziałem firmy ochroniarskiej, ale właściciele samochodów nie zdołali ich przejąć wobec interwencji policji niemieckiej.
Jak się dowiedzieliśmy nieoficjalnie, pracodawcy usiłują się porozumieć z kierowcami gruzińskimi i uzbeckimi, ale jest to teraz utrudnione w wyniku działań różnych firm zachodnich, prawdopodobnie także tamtejszych związków kierowców, które są aktywne na miejscu. Może chodzić o maksymalne nagłośnienie konfliktu w celu przedstawienia polskiego i wschodnioeuropejskiego transportu jako pełnego nieprawidłowości.
Pamiętajmy że w transporcie pracują miliony ludzi więc jest to takze atrakcyjna politycznie grupa zawodowa.
Wczoraj po raz pierwszy głos zabrał właściciiel firmy transportowej wyjaśniając w wywiadzie okoliczności protestu i akcji " odbicia aut" w Niemczech.
https://www.onet.pl/informacje/onetwiadomosci/protest-kierowcow-w-niemczech-wlasciciel-firmy-spedycyjnej-zabiera-glos/0vvn77g,79cfc278
https://www.onet.pl/informacje/onetwiadomosci/protest-kierowcow-w-niemczech-wlasciciel-firmy-spedycyjnej-zabiera-glos/0vvn77g,79cfc278



