Ciężarówka przewożąca płyty betonowe po kontroli inspektorów pomorskiej Inspekcji Transportu Drogowego odjechała ...na lawecie. Samochód nie miał m.in. ważnego przeglądu technicznego.
Nie brakowało natomiast niebezpiecznych usterek, które dyskwalifikowały pojazd z dalszej jazdy.
W poniedziałek (19 kwietnia) w Siwiałkach w pobliżu Starogardu Gdańskiego patrol ITD zatrzymał do kontroli drogowej ciężarówkę, którą przewożono płyty betonowe. Okazało się, że samochód nie ma ważnego badania technicznego. W trakcie oględzin pojazdu inspektorzy stwierdzili liczne usterki. Z silnika wywrotki wyciekały na jezdnię płyny eksploatacyjne, z układu pneumatycznego uchodziło powietrze, niesprawne było też światło cofania. Ponadto w układzie chłodniczym nie było ciśnienia (płyn chłodniczy był zmieszany z olejem) i uszkodzony był też zbiornik płynu do spryskiwaczy.
Sporo do życzenia pozostawiał również sposób zabezpieczenia przewożonych płyt betonowych. Użyto do tego celu tylko dwóch pasów, z czego jeden nie miał klamry zaciskowej, więc zawiązano go na supeł.
Niewłaściwy stan techniczny i nieprawidłowe zabezpieczenie ładunku to nie jedyne nieprawidłowości. Kierowca nie okazał do kontroli wymaganego wypisu z licencji transportowej ani dokumentu przewozowego. Z wyjaśnień kierującego wynikało, że nie został w nie wyposażony przez przedsiębiorcę.
W tej sytuacji inspektorzy ukarali kierowcę mandatami i wydali bezwzględny zakaz dalszego poruszania się niesprawną ciężarówką po drogach. Wywrotka odjechała na lawecie z miejsca kontroli drogowej do bazy firmy. Za ujawnione nieprawidłowości odpowie przedsiębiorca i zarządzający transportem w firmie. Wobec nich wszczęto postępowanie administracyjne w sprawie nałożenia kary pieniężnej.



