Truck i Transport     Redakcja.tit@gmail.com

To kolejny w krótkim odstępie czasu samochód użytkowy na prąd, którym mogłem pojeździć. Ponieważ zaś elektryczne Vito jest oparte na klasycznym pojeździe z napędem wysokoprężnym, jak wcześniej, tak teraz skoncentruję się głównie na napędzie elektrycznym.

Napęd tego samochodu to silnik ME4 o mocy 204 KM i momencie maksymalnym 362 Nm. Prąd pochodzi z baterii umieszczonych pod podłogą które mają pojemność 100 kWh ( użyteczne 90).

Komora silnika wypełniona

 

Upchanie wielkich baterii pod podłogą nie jest proste...

Jest kilka kwestii które interesują wsiadającego do elektryka. Poza ceną, oczywiście funkcjonowanie układu napędowego oraz zużycie energii, a także związane z tym możliwości jazdy na jednym ładowaniu baterii. Natomiast nie będę się zajmował możliwościami ładowania bo nie mam na to żadnego wpływu. Mogę tylko skomentować, że nadal samochody elektryczne są przydatne albo tym, którzy mają własne ładowarki, w domu lub w firmie, albo…śmiałkom.

eVito właściwie nie da się odróżnić od zwykłego spalinowego, na ulicy. Malutkie napisy na przednim błotniku są mało widoczne, a gniazdo pod wtyczkę na przednim zderzaku jest na tyle porządnie zakryte klapką, że również trudno to zauważyć.

Przy rozstawie 3200 mm eVito jest dużym samochodem

Nazwa electric jest mało widoczna

Gniazdo ładowania na błotniku

Nawet już zajmując miejsce za kierownicą eVito Tourera czyli mikrobusu o 8 miejscach, dodajmy wygodnych bo przy rozstawie osi 3200mm miejsca jest sporo, nie zauważymy że to elektryk. Bo wprawdzie nie ma lewarka biegów, ale przecież wiele wersji Vito ma automat z małym przełącznikiem po prawej stronie kierownicy. Dopiero przekręcając kluczyk i uruchamiając zegary, dowiemy się co to za pojazd, gdyż o ile lewy prędkościomierz wygląda normalnie, to „obrotomierz” jest wielofunkcyjnym urządzeniem, na które i powinno się i nawet trzeba często spozierać.

Przełącznik napędu mały i nieergonomiczny

Symbol "E+" wskazuje na oszczędną jazde, odwrotność "C".

Trafiło akurat tak, że jeździłem w czasie przymrozku i nie wiem na ile niska temperatura wpłynęła na zasięg samochodu poprzez stratę części energii na ogrzewanie wnętrza i szyb, ale i utrzymywanie prawidłowej temperatury baterii.

Z racji „klimatu”, zasięg mojej jazdy był mniejszy niż podaje producent, ale też wpłynęła nań charakterystyka jazdy, bo dominowała szybka jazda po ekspresówce i autostradzie, a mniejszą część stanowiła jazda w mieście.

Przekręcam kluczyk, zegary migoczą, potem wybieram tryb jazdy malutkim przełącznikiem, tak jakbym jechał automatem, co potwierdza malutka literka „D” pod „obrotomierzem”. Potem muszę wybrać szczegółowy tryb jazdy naciskając przycisk na środku deski. Mam do wyboru „C” jak comfort, „E” jak ekonomia i „E+”. Nie wiem dlaczego, ale domyślnie auto jest ustawione na dynamiczny Comfort. Może dlatego że to Merc?

Tylko przez chwilę cieszył oko szacowany zasięg 311 km...

Gdy korzystamy  z opcji Dynamic nie spodziewamy sie oszczędności...

 

Jaka jest różnica między trybami ? Proste. Jadąc z lekko wciśniętym pedałem „gazu’ i umiarkowaną konsumpcją energii, bawię się przyciskiem i widzę, że zmiana trybu jazdy skutkuje skokiem konsumpcji prądu na ekranie, ale i skokiem samochodu do przodu… Dobrze jest mieć wybór.

Dalej, ustawimy jeden z trybów rekuperacji. Małym przyciskiem w dźwigni „zmiany biegów”. Czy będzie „D+” czy „ D” a może „D-” albo „D--” ? Pierwsza opcja oznacza właściwie brak rekuperacji przy hamowaniu i zwalnianiu. Natomiast ta najmocniejsza, to tak silne spowolnienie pojazdu, że aż... zęby bolą. No i jeszcze w zimie na śliskim, chyba ta opcja nie jest kontrolowana przez ABS więc przednie koła mogą zblokować.

Ale jest coś za coś. Wskazówka prawego zegara drastycznie spada na sam dół pola oznaczonego „charge” (ładowanie).

Na autostradzie ale w trybie E+ zużycie 32 kWh jest i tak bardzo dobre...

 

Miłe : nie niszczę ale produkuję prąd... Umiejętnie wybierając tryb jazdy oraz poziom rekuperacji, kierowca może sporo zarobić, prądu oczywiście. Pochwaliłbym 4- 5 opcji rekuperacyjnych bo inne aura elektryczne mają zwykle 3, więc łatwiej tu coś wybrać. Ale najmocniejsza może być nawet niebezpieczna.

Silnik elektryczny o mocy 204 KM i momencie 362 Nm wydaje się nawet zbyt mocny. Widzę kpiące komentarze – za mocny??? Nie mam nic przeciwko mocy i prędkości, ale w elektryku jazda dynamiczna i bardzo szybka to po prostu potężna strata energii. Czyli ZASIEGU. Na autostradzie przy prędkości podróżnej 120-130, średnie zużycie wyniosło ok. 32 kWh/100km, a potem w mieście wyraźnie mniej, 20-25. Byłem ciekaw co eVito powie mi, gdy energia zacznie się kończyć.

Ostrzeżenie że jedziemy na rezerwie pojawia się razem z komunikatem że należy szukać szybkiej ładowarki!

 

Najpierw przy deklarowanym zasięgu 80 km zapaliła się „lampka rezerwy”. Następnie na środkowym ekraniku pojawił się komunikat kolorowy, że z racji małej ilości energii część funkcji jest ograniczona. A dalej, zasięg w km zastąpiły kreski. Na tym końcowym etapie opróżniania akumulatorów mieszczących użytecznie 90kWh, obserwacja zegarów była poniekąd ekscytująca, bo nie chciałem w zawiei śnieżnej stanąć gdzieś w kiepskim miejscu… Gapiłem się zatem ostro na malutki zegar stanu energii, gdzie wskazówka niemal leżała na najniższej kresce, ale i obserwowałem na środkowym ekranie „samochodzik”, na którym pisało ciągle - 3 procent energii.

Ciekawe ale słuszne jest to, że pod koniec cały czas wyświetla się ten komunikat o kończącym się prądzie i trudno było wtedy przejść do innych informacji na ekranie.

Które funkcje komputer ogranicza ? Może ogrzewanie ?

 

Wprawdzie gdy wsiadałem na zegarze podany był zasięg hipotetyczny 311 km, ale domyślałem się że tyle mogę nie zrobić. Przejechałem ponad 250 km, plus kilka km które miałem w rezerwie...Trochę mało, choć producent oficjalnie podaje zasięg od 279 do 450 km, zależnie od jazdy i terenu.

Fabryka podaje że średnie zużycie prądu to ok. 26 kWh/100km.Nic dziwnego, samochód waży 2840 kg.

Miałem nie zajmować się aspektami ekonomicznymi ale… w przypadku tego auta nie da się szukać dobrej relacji między ceną pojazdu a kosztami codziennej jazdy. Po jednej stronie mamy ok 300 tysięcy zł, a po drugiej - 26 kWh na 100 km. Ile to jest? Już opisano, że tych 26 kWh to może być kilka złotych, gdy ładujemy samochód w swoim garażu na nocnej taryfie. Ale może być trzy, nawet cztery razy tyle, gdy dorwiemy się do szybkiej ładowarki publicznej.

Vito e jest wspaniałym, wygodnym samochodem wielofunkcyjnym, ale nie dla taniego jeżdżenia mogą go kupować ludzie, ale dla wygody i trwałości.

Dane techniczne:

eVito 129 Tourer Pro

wymiary 5140x2344x2030mm

bateria 90 kWh

zasięg WLTP 351 km

ładowność 657 kg

ilość miejsc 8

l

Początek strony