Truck i Transport     Redakcja.tit@gmail.com

To wygląda jak pierwsza realna próba wejścia firmy z Chin na europejski rynek ciężarówek.

Nie da się mówić o marce Sany, nie wyjaśniając wcześniej, skąd wzięła się jej potęga, z której my w Europie nie zdajemy sobie sprawy.

Inaczej niż Foton, Geely, FAW i inne znane nam  firmy, Sany od dawna budowało potęgę w świecie betoniarek i koparek, w których to segmentach jest gigantem. Światowym liderem. W kilku innych segmentach są mocni, ale numerem jeden są jeszcze „tylko” w Chinach, np. dźwigi, maszyny górnicze, wiertnice,  fotowoltaika.

 

W pewnym momencie Sany zdecydowało się zająć ciężarówkami, ale dość szybko przestawiło je  w kierunku elektrycznym. Wręcz podkreślają, że od 2020 roku nie wolno im wydać grosza na rozwój spalinowców.

A jednak, kilka lat temu na fali szybkiego rozwoju gospodarczego, Sany postawiło wielką i bardzo nowoczesną  fabrykę  ciężarówek w Changsha. I obliczona na wytwarzanie niemal w 100 procentach  zautomatyzowane, aż 300 tys. samochodów ciężarowych jest obecnie,  w wyniku kryzysu  po Covidzie i następnie załamaniu się rynku wewnętrznego Chin, wykorzystana w ok. 20 procentach mocy !

Nie może zatem dziwić, że Sany nastawia się na ekspansję w Europie. Wcześniej jednak, przejęła  12 lat temu dobrze znanego  u nas specjalistę od betoniarek Putzmeister. Firmę założoną w 1958 roku,  a mającą roczne obroty ok. 1,2 mld euro.

Pomysł na wejście do Europy jest logiczny bo Sany produkuje betonomieszarki, podwozia ciężarowe, a do tego ma zaplecze techniczne  uznanej marki Putzmeister.

Już w roku 2019 Sany wprowadziło pierwszą elektryczną  betonomieszarkę w Chinach, a rok później pokazało ją w Niemczech. Ale przez  Covid, te wysiłki musiały zwolnic.

Początek był skromny bo zaproponowano betonomieszarki starszej generacji, acz tylko elektryczne i ulokowali w kilku krajach ok. 150 takich maszyn. Głównie w Islandii i Norwegii, ale i w Polsce jeździ ich kilka.

To pierwsze pojawienie się w Europie było w tym sensie proste, że przeniesiono do nas konstrukcję chińską, czyli podwozie 4 osiowe z bateriami umieszczonymi w „wieży” za kabiną. Nie mając jeszcze prawdziwego zaplecza w Europie, a dopiero pracując nad nim, Sany Putzmeister jednak sprzedawało pojazdy.

Starsza wersja ciężarówki Sany była sprzedawana w Europie dwa lata.

Teraz zaczęła się druga faza ekspansji europejskiej. Pojawił się model e435, mocno zmodernizowany, którym  jeździliśmy w okolicy  Heilbronn.

Spore zmiany dotyczą niemal wszystkich  istotnych układów samochodu. Nowa, większa o metr sześcienny kabina, może zastanawiać wyglądem zewnętrznym, ale w środku niczego jej nie brakuje, zaczynając od płaskiej podłogi i nowoczesnego, cyfrowego kokpitu, przez baterie zawieszone teraz pod ramą, aż po  nowe zawieszenia. I kabiny (pneumatyczne) i tylnej osi. Pneumatyczne w opcji.

Może nawet ważniejsze jest to, że Sany poczyniło kroki dla objęcia swoich produktów siecią warsztatów. Tak, jest ona na razie skromna, ale też ilości sprzedawanych maszyn są nieduże. Sany zawarło umowę z siecią warsztatów Alltrucks, obecną niemal w całej Europie, ma też oparcie w istniejącej sieci marek Putzmeister i Knorr. Bo hamulce nowej ciężarówki pochodzą od Knorra.

Plan Sany jest następujący; teraz e-mixery,  a w przyszłym roku elektryczne dźwigi i wywrotki , także na podwoziach 3 osiowych.

Ponieważ dla wejścia na rynek europejski niezbędne było spełnienie wymagań prawnych, Sany wyposażył betoniarki we wszystkie niezbędne  systemy bezpieczeństwa i wsparcia kierowcy, określany skrótowo GSR2. AEBS  to obecnie opcja.

Samochód ma tzw central drive czyli silnik  w ramie o mocy 275kW (490 szczytowa), oraz przekładnię 4 stopniową za tym motorem. Dwie baterie LFP produkcji CATL mają 332 kWh energii,  a instalacja 600 V pozwala na ładowanie baterii z dwóch stron pojazdu jednocześnie, z mocą 125 kW każda. W sumie więc załadowanie dwóch baterii od 20 do 80 proc. pojemności  zajmuje ok. 70 minut.

4 osiowa betonomieszarka e435 ma prześwit  350 mm, kat natarcia 26 st. a kąt rampowy 30 st. Brodzenie w wodzie do 0,8 m.

W oferowanej konfiguracji betonomieszarka zabiera 7 m sześciennych betonu, a  więc więcej niż  wielu konkurentów w tym segmencie. Na naładowanych bateriach przejeżdża 150 km, co wg wyliczeń Putzmeistera wystarcza dla zdecydowanej większości takich pojazdów. Jest też o 10 dB cichszy od wersji z dieslem.

O ile w pierwszej generacji betoniarka miała tylne zawieszenie metalowo-gumowe Hendriksona, to teraz stosują albo resory piórowe albo opcjonalnie zawieszenie pneumatyczne.

Sany daje 4 lata gwarancji na podwozie i ma różne opcje opieki serwisowej. Właśnie budowane są dwa magazyny części  zamiennych w RFN, a w następnym kroku powstaną  magazyny regionalne.

W czasie prezentacji w Niemczech jeździliśmy  nową betonomieszarką ważącą ok. 25 ton (waga netto ok. 15 ton) i po starej kopalni dla sprawdzenia właściwości jezdnych w terenie i po drogach publicznych. Byliśmy zaskoczeni i dynamiką napędu elektrycznego i wysokim komfortem. Pojazd ma dźwignię którą ustawiamy jeden z pięciu poziomów rekuperacji energii. Dwa   ostatnie stopnie skutkują bardzo mocnym zwolnieniem samochodu, a więc oszczędnościami klocków i tarcz.

Jak na maszynę 4 osiową, łatwość  manewrowania,  była miłym zaskoczeniem, podobnie jak układ kierowniczy, porównywalny  w działaniu  do   osobówek.

Sany przedstawił nam także własne wyliczenia opłacalności eksploatacji e435. W oparciu o warunki rynku niemieckiego  ( np cena 1 kWh energii 25 eurocentów), oszacowali że koszt 1 km to 1.6 euro, a koszt transportu  1 tony  2,2 euro. Zwrot z inwestycji w elektromieszarkę  może nastąpić po 3 latach eksploatacji. Cen takich samochodów zwykle się nie podaje, ale jest wyraźnie mniejsza od produktów europejskich.

Będziecie zaskoczeni informacją, że Sany ma ciągnik siodłowy na prąd (ważący ok. 10,9 tony)  i zaczyna jego eksport  do Europy?

 

 

Początek strony