Truck i Transport     Redakcja.tit@gmail.com

Przy wadze ciężkiej muszę podkreślić trzy rzeczy. Obecni byli wszyscy producenci ciężarówek, co w Lyonie dawniej nie było regułą. Czyli bractwo wyposzczone przez pandemię…

Stoiska nie były olbrzymie, ale też nie malutkie i dominowały na nich pojazdy z napędami alternatywnymi. Każdy producent miał konferencję, na której dzielił się informacjami o produktach, ale też o swojej polityce odchodzenia od paliw kopalnych. Nad większością stojących pojazdów widziałem tabliczki B100 albo XTL (wyjaśnienie osobno).

A alfabetycznie;

DAF naturalnie ustawił na wprost wejścia do hali trzy nowości XF, XG i XG + w złotym kolorze, więc bywało wokół nich tłoczno. A drugiego dnia rano pojawiły się statuetki i emblematy oraz naklejki ITOY, dodatkowo wzmacniające zainteresowanie widzów. Obok stał ciągnik H2 ICE, który zdobył Truck Innovation Award oraz elektryczny LF.

Ford Trucks przyciągał wzrok nie tylko dlatego, że kluczowe miejsce zajmował ciągnik F Max pomalowany w kolory francuskie. Bo w Lyonie turecki Ford świętował uruchomienie sieci importerskiej, co jest sukcesem, bo to jeden z najważniejszych rynków w Europie. I od razu na dobry początek; wręczenie kluczy do pierwszego z 60 ciągników zamówionych przez francuską firmę.

Iveco - miało jedno z większych stoisk, (7 pojazdów) ale trochę nietypowo dla tej marki limitowany S- Way Turbostar stał trochę schowany z tyłu. Na front wystawiono X-Waya i T-Waya oraz Daily, wszystkie z najnowszym poziomem digitalizacji, co w praktyce nazywa się Driver PAL ( łączność głosowa). Co ważne, zarówno Daily (w najnowszej wersji z zawieszeniem pneumat. nowym fotelem itd.) jak Eurocargo dostępne jest teraz z napędami na ropę, biodiesla i gaz).

Zaś na konferencji szefowie Iveco prezentowali wyraźnie odmienną od konkurentów wizję przyszłego transportu, a w szczególności znaczenia gazu jako źródła energii.

MAN zorganizował swój stand pod kątem hasła „Individual Lion S”, które oznacza że każdy z modeli, teraz także mały TGE, jest dostępny w kompletacji wzbogaconej i dopasowanej do potrzeb wymagających kierowców. Najnowsze wersje TGX z kamerą zamiast lusterek i Dynamic Torq Adaptation (sailing), które przynoszą 3,7 proc. oszczędności paliwowych, zdobyły kolejne nagrody we Włoszech, a po podjęciu współpracy z francuskim producentem biopaliw, są teraz homologowane do paliw B100, w tej samej cenie co B7, ale o czystszej emisji. Jean Kerbrat, szef MAN Francja, pochwalił się że już 200 tys. MAN-ów ma boks RIO, umożliwiający korzystanie z różnych rozwiązań telematycznych, pomagających w osiąganiu niższych kosztów transportu.

Mercedes-Benz nacisk kładł na modele L Edition 2, ale i na seryjnie już produkowanego eActrosa i elektrycznego Fuso. Jednak na stoisku wszędzie widoczne były tabliczki XTL, potwierdzające że niemieckie ciężarówki mogą jeździć na takim paliwie, natomiast niekoniecznie na innych paliwach reklamowanych na innych stoiskach. Czyżby to gierki prawne producentów?

Renault Trucks na pierwszą linię postawiło elektryczne ZE D Wide, ale ponieważ samochody ustawiono w krąg, dobrze widoczne były ciągniki T High Diamond oraz z serii Used Trucks i T Robust. To taki pomysł na przyciągnięcie uwagi do używanych ale doskonale wyposażonych i nawet doposażonych w silniki 13 l ciągników. No i stał silnik Euro VI DE 13 TC, jeszcze seryjnie nie produkowany, ale zapowiadający 10 proc. oszczędności paliwowych dzięki innym tłokom, niższemu tarciu wewnętrznemu, nowemu sterowaniu wtryskiem i właśnie TC. Renault promuje swoje silniki dostosowane do paliw B100 i chwali się przyjęciem 1400 zamówień na takie właśnie pojazdy.

Scania była w nietypowej sytuacji bo akurat w czasie gdy trwał Solutrans prezentowała w Szwecji nowy model Super z nowym silnikiem. W Lyonie zatem też wystawiono nowości, ale w taki sposób, że trzy spalinowe silniki ( V8 770, gazowy i nowy 13 litrowy) sąsiadowały z niepozornym malutkim elektrycznym silnikiem P160, który jednak może niebawem przeganiać ilościami tamte odchodzące wersje. Z pięciu samochodów, V8 było na ropę a L360 na biodiesla, a reszta to podwozia elektryczne.

Volvo także postawiło na elektro, mieliśmy zeroemisyjnego FM z 3 silnikami o mocy 490kW i zasięgu 300 km, ale i inne podwozia z silnikami elektrycznymi…Dlatego na konferencji nie zdziwiło nikogo, że Volvo nastawia się wyraźnie na przyszłość elektryczną.

Nie zwracając uwagi na proporcje ilościowe, stały na Solutransie jeszcze dwie ciężarówki, prawdopodobnie mało znane w Polsce.

To Irizar IE, elektryczne podwozie do zastosowań komunalnych, jeździłem nim następnego dnia, oparte o technologie już sprawdzone w autobusach tej marki. Napęd elektryczny jest uzupełniony o silnik na gaz, niestety butle CNG zajmują sporo miejsca. Dlatego 18 tonowy Irizar ma na razie nieduże zabudowy komunalne.

No i Volta Zero, prototyp elektrycznego 16 tonowego samochodu dystrybucyjnego reklamowanego przez producenta (Szwecja, Anglia, Austria) jako najbardziej bezpieczna ciężarówka o najniższych kosztach TCO. Na razie trwa w Coventry produkcja pierwszej serii pojazdów, które bedą testowane i po akceptacji trafią do Steyr, do normalnej produkcji. Samochód bez silnika spalinowego ( zasięg 150-200km) ma podłogę kabiny na poziomie chodnika , a siedzący centralnie kierowca ma doskonałą widoczność dzięki panoramicznej szybie.

 

Początek strony