Truck i Transport     Redakcja.tit@gmail.com

Wszystkie nowości Krone przygotowywało na wystawę IAA, ale skoro ją odwołano, będzie pokazywało w internecie. Albo na swojej stronie, albo np. u nas.

Żeby było jasne - na udział w pierwszej w tym sezonie imprezie międzynarodowej dla mediów trzeba było „zasłużyć” poddając się precyzyjnym, po niemiecku egzekwowanym zasadom bezpieczeństwa epidemicznego. Z obowiązkowymi testami ( wymaz z nosa) przed rozpoczęciem konferencji, maskami przez cały czas na twarzach itd.

Krone ma akurat wygodnie, bo w swojej siedzibie w Werlte zbudowalo kilkanaście lat temu unikalne Trailer Forum, budynek w kształcie gwiazdy, w którego 6 ramionach ustawiane są spore przecież naczepy do celów demonstracyjnych.

Najpierw szef Grupy Krone, Bernard Krone witał gości nie unikając ciężkiego tematu pandemii, wpływającej na pracę i zwykłe życie załogi. A potem szefowie marketingu i sprzedaży omawiali wyniki właśnie zakończonego roku finansowego, na razie nieoficjalne.

Dobrą stroną pandemii było to, że potrafiliśmy się dostosować i nadal realizować nasze główne cele czyli poprawiać konkurencyjność, integrować się z firmą Bruggen, rozwijać produkcję własnych osi Krone - mówili szefowie Krone. Nie umniejszając znaczenia COVIDU, który spowodował przerwę w pracy i zmniejszenie produkcji (były tygodnie gdy 1900 pracowników siedziało w domach), na wyniki pierwszego półrocza wpłynęło wiele czynników. Ogólny trend w przemyśle niemieckim, który od półtora roku ma tendencję spadkową, Brexit i zmniejszony o 90 procent import do Rosji.

Jak prognozował dr Frank Albers, szef sprzedaży Krone CV, po spadku o 30-40 procent, zależnie od metod obliczeń, a w sumie spadku największym od 9 lat, branża widzi poprawę zamówień i na rok 2021 spodziewa się wzrostu dwucyfrowego. O ile nie będzie drugiej fali COVID-u. Generalnie, potrzeba będzie kilku lat na dogonienie stanu z roku 2018. Jednak wszystkie scenariusze rysowane na rok przyszły są pozytywne. M. in. dlatego, że rosną potrzeby transportowe Europy. Prognozuje się np roczny wzrost ilości przesyłek o 3,6 do 4,2 procent. Czymś trzeba je wozić.

Sprzedaż pojazdów Krone Nutzfahrzeuge spadła z 57 200 do 35 900 egzemplarzy co oznacza niemal 37 procent. Ale przychody spadły trochę mniej, z 1,5 do 1,2 mld euro. Klienci kupili mniej naczep , w szczególności kurtynówek.

Kryzys kryzysem, a zbudowano jednak nowe Centrum Badań w Lingen z halą do walidacji naczep i torem próbnym.

Zajmujące drugie miejsce w Europie Krone miało podobne spadki sprzedaży jak inni producenci naczep ( w I półroczu o ponad 40 procent), ale wg wyliczeń, firma rośnie szybciej od konkurencji.

Wśród najważniejszych rynków zbytu ( poza Niemcami którzy biorą ok. 35 proc. produkcji) zawsze znajduje się Polska. W tym roku jednak spadliśmy, chyba przejściowo, na trzecie miejsce, za Holandią.

Po wprowadzeniu kilka lat temu własnych osi produkowanych w Dinklagen, ich udział w montażu systematycznie rośnie i stanowi już ok. 55 procent.

W tych czasach nie da się mówić tylko o produktach rozumianych jako stalowe pojazdy. Duża firma rozwija jednocześnie usługi oparte teraz na digitalizacji, w tym telematykę bez której nie da się już wyobrazić transportu. Rozwój technologii informatycznych i sensorów doprowadził do niemal lawinowego wzrostu wykorzystania telematyki. W ramach współpracy z Shippeo, budowana jest siatka ze 140 tysiącami przewoźników w 62 krajach, w której łączy się ok. 500 różnych systemów telematycznych, takich jak choćby popularny TMS. I szacuje się, że dzięki telematyce uczestnicy łańcucha transportowego wykonują o 80 proc. mniej telefonów, a magazyny podnoszą produktywność o 30 procent. Zaś nadawcy i przewoźnicy płacą o 10-30 proc. mniej kar umownych za niedotrzymanie terminów.

A potem pokazano nam nowości w naczepach, zasygnalizowane jako Krone New Generaton, o których napiszę w dziale „Nadwozia”.

 

 

Początek strony