Jeden z dwóch producentów tachografów, Stoneridge, wystosował do branży transportowej list z apelem o rozsądne podejście do obowiązkowej wymiany tych urządzeń w ciężarówkach.
Jak wiadomo, od ub roku nowe ciężarówki są wyposażane w tachografy inteligentne drugiej generacji, dające więcej funkcji i pomagające lepiej kontrolować transport drogowy. Natomiast pojazdy ciężarowe wyprodukowane przed rokiem 2019, a wykorzystywane w transporcie międzynarodowym muszą wymienić tachografy na te najnowszej generacji. Co prawda, termin ostateczny tej wymiany mija z końcem roku 2024, ale znając podejście polskich firm do takich akcji, można przypuszczać, że ulegną pokusie odkładania wymiany na ostatni moment.
Być może, w związku z pogorszeniem opłacalności transportu, swoje znaczenie będzie miał aspekt finansowy wymiany. Bo zależnie od marki samochodu i marki tachografu oraz ilości akcesoriów, koszt wymiany może wynosić ok. 5000 zł. Serwisanci obawiają się jednak, że głównym problemem jest mała przepustowość warsztatów. Zakładając, że trzeba wymienić ok. 100 tys. tachografów, a jeden technik może wymienić zwykle 2 urządzenia dziennie, potrzebna jest chyba większa armia.



