Jak to się stało, że na drogach Australii trwa „pojedynek” amerykańskich ciągników z nosami, europejskich caboverów, ale i dalekowschodnich średnio tonażowych ciężarówek?
Kontynent wielki, więc pociągi drogowe potrzebne, a jednak przewoźnicy chętnie sięgają po nasze europejskie, krótkie ciągniki Volvo, MB, Iveco i MAN-a. No ale jest też kilka wielkich metropolii, więc trzeba je obsłużyć japońskimi dostawczakami.
Wszystko to pokazano ostatnio na Brisbane Truck Show. Zobaczcie Brisbane: ciężarówki z nosami ale i bez, hybrydy i chromy - Truck i Transport
Brisbane: ciężarówki z nosami ale i bez, hybrydy i chromy - Truck i Transport



