Nikt nie spodziewał się złych wyników biznesowych ub. roku, ale te przedstawione przez szefów Daimler Truck są właściwie bardzo dobre.
Pełne podsumowanie roku możecie znaleźć pod linkiem albo w zakładce Truck, a tu kilka słów o konferencji prasowej po zakończonym zebraniu rocznym.
Prezes Daum podkreślił , że jest zadowolony, bo wszystkie cztery podstawowe wskaźniki ekonomiczne są dobre. Przychody skoczyły o 28 procent, ilość sprzedanych pojazdów o 14 procent, a ważny dla giełdy wskaźnik EBiT o 55 procent. RoS o wyniósł 7,7 proc.
Potem dziennikarze niemieccy zadawali pytania dotyczące kondycji finansowej spółki, co ma związek z faktem obecności jej na giełdzie. Kilka pytań dotyczyło problemów kadrowych, restrukturyzacji w niektórych fabrykach i metod „optymalizowania” zatrudnienia, np. szczegółów finansowych.
Zapytano także czy Daum wybiera się na emeryturę, ale lekko odpowiedział, że nie wybiera się.
Pytanie Reutera dotyczyło potencjalnego wpływu przygotowywanej normy Euro 7 na działalność Daimlera. Tu Daum wyjaśnił, że nie ma jeszcze tej normy i panuje zamieszanie, gdyż władze unijne nie są zdecydowane jaki jest główny cel normy Euro 7. Daum zaapelował, by UE skoncentrowała się na jednym celu, ochronie środowiska, a nie wprowadzała kilku różnych celów i zadań.
Ponieważ część pytań dotyczyła realnej kondycji finansowej firmy, Daum podkreślił, że jej ambicje walki z kosztami stałymi są wyraźne i jednoznaczne.
Bo faktycznie, sprzedaż samochodów wzrosła o 14 procent, ale w stosunku do roku 2021, wcale nie rekordowego. Oznacza to, że poprawę wyników finansowych osiągano dzięki dużemu popytowi na rynku i możliwości utrzymywania wysokich cen.
Skoro Daimler podkreśla, że dobre wyniki osiągnął mimo niekorzystnych warunków i wielu ograniczeń i wąskich gardeł w produkcji, to co będzie się działo gdy te przeszkody znikną ? - zapytałem Dauma. Szybko odpowiedział, że niestety szanse na zniknięcie ograniczeń produkcyjnych są bardzo małe, gdyż jest ich bardzo dużo.
https://www.truckitransport.pl/2264-dlaczego-przychody-daimlera-rosly-dwa-razy-szybciej-niz-produkcja



