Połowa wysiłku, aby wdrożyć wygodny EETS, leży po stronie komercyjnych operatorów, a druga po stronie państw. Nie udało się to podczas wdrażania viaTOLL, teraz jest szansa przy jego zmianie na e-Toll.
Choć dziś system EETS (European Electronic Toll Service) wydaje się czymś naturalnym i bardzo potrzebnym, państwa UE spierały się na temat sposobu jego uruchomienia przez ponad 15 lat. Przyspieszenie prac nastąpiło dopiero wtedy, kiedy sprawę wzięły w swoje ręce firmy - konsorcja technologiczne (Toll4Europe i Telepass), które opracowały dwa konkurujące urządzenia. Dziś ta dwubiegunowa konkurencja robi systemowi EETS świetnie, bo gwarantuje jego rozwój i coraz lepszą obsługę.
Operatorzy opłat EETS - przeważnie emitenci kart paliwowych - oferują klientom, pod własnymi markami, jeden bądź drugi rodzaj urządzenia. Mają wpływ na ich warunki sprzedaży czy leasingu, jednak technologicznie polegają na dwóch wymienionych producentach boxów. Szczególnie ciekawą konstrukcję ma joint-venture Toll4Europe, które połączyło know-how DKV Euro Service, Daimlera i T-Systems. DKV wniósł tutaj swoje doświadczenia w rozliczaniu myta we wszystkich europejskich krajach, zapewniając od razu integrację EETS z systemami kart paliwowych.
Dziś DKV idzie dalej. W ostatnich dniach operator uruchomił serwis online, który automatyzuje obsługę EETS. Każdy użytkownik systemu może teraz samodzielnie, o dowolnej porze, zarządzać swoimi urządzaniami i dostępami. Wystarczy kilka kliknięć, by zamówić boxy lub zgłosić zwroty. Można tu „aktywować” nowe kraje, w których chcemy dokonywać rozliczeń przy pomocy DKV Box Europe, lub też dezaktywować je. W serwisie widać także rabaty przydzielane na różne systemy opłat, na przykład we Francji. Do narzędzia stopniowo dodawane są kolejne państwa, które uruchamiają EETS. W ciągu ostatniego roku dołączyły Włochy oraz Norwegia. Wkrótce operator planuje rozszerzenie działania na Szwajcarię, pozostałe kraje skandynawskie oraz Polskę. Poza wymienionymi krajami, box EETS od DKV akceptowany jest w: Niemczech, Belgii, Bułgarii, Francji, Austrii, Hiszpanii, Portugalii, na Węgrzech, a także na przejściu Warnow oraz w tunelach Herren i Liefkenshoek.
Rozwiązanie EETS - dla transportu kołowego - jest rewolucyjne na miarę wprowadzenia telefonii komórkowej czy usług chmurowych. Przyświeca mu zasada: jeden box, jedna faktura, jeden operator rozliczeń myta. EETS upraszcza, przyspiesza i digitalizuje pobieranie opłat drogowych, które od zarania dziejów były zmorą przewoźników. Sprawia, że transport jest teraz szybszy, bezpieczniejszy i bardziej transparentny.
Praktyczną funkcją EETS jest elastyczne „dodawanie” (lub „odejmowanie”) krajów w momencie, kiedy firma chce rozszerzyć zakres używania swojego europejskiego boxa. Innym uproszczeniem jest możliwość łatwego przenoszenia boxów między pojazdami, bez konieczności zwrotów i ponownego zamawiania urządzeń. Wystarczy w systemie zaktualizować numer rejestracyjny pojazdu.
I na koniec, miłą korzyścią z przejścia na EETS jest też fakt, że jeden duży partner rozliczeniowy ma zupełnie inną pozycję negocjacyjną, jeśli chodzi o ustalanie wysokości myta z operatorami opłat w poszczególnych krajach. Na przykład dzięki pośrednictwu DKV przewoźnicy mogą liczyć na bezprowizyjne rozliczanie myta w Niemczech, upusty we Francji czy atrakcyjniejsze stawki we Włoszech dzięki działaniu w tzw. Consorzio DKV, które oferuje rabaty nawet do 13%.



