26 kwietnia przypada Dzień Drogowca i Transportowca. Wprawdzie to nie czasy na akademie, ale … ktoś tych 4100 km dróg szybkiego ruchu zbudował. I drogowcy i transportowcy to najpotężniejsze grupy zawodowe, liczące setki tysięcy pracowników.
Jak pisze Generalna Dyrekcja Dróg, wspólne świętowanie drogowców sięga co najmniej okresu międzywojennego. Ich coroczne spotkania organizowano przeważnie z początkiem maja lub pod koniec lipca - w okolicy dnia św. Krzysztofa. Miały one odświętny, jednak mało formalny charakter.
Po II wojnie światowej spotkaniom tym zaczęły towarzyszyć akademie a obchody coraz częściej stawały się tubą propagandową władzy. Po raz pierwszy swoim świętem transportowcy i drogowcy okrzyknęli dzień 26 kwietnia w 1963 r. Dopiero rok później podczas hucznych obchodów jubileuszu XX-lecia powstania PRL , 9 stycznia 1964 r. został oficjalnie ustanowiony Dzień Transportowca i Drogowca. Jego obchody miały przypadać na ostatnią niedzielę kwietnia. Propaganda sukcesu potrzebowała doniosłych uroczystości branżowych, zakładowych i regionalnych.
Największe znaczenie uroczystości przypada na lata 60. XX w. W kolejnej dekadzie, gdy zaczął narastać kryzys, stawały się one coraz skromniejsze, a w 1976 r. całkowicie z nich zrezygnowano.
Dzień Transportowca i Drogowca nie zniknął jednak z kalendarza i dalej figuruje pod datą 26 kwietnia.
GDDKiA wszystkim, którzy są i czują się drogowcami lub transportowcami, w dniu ich święta złożyła życzenia wszystkiego najlepszego!



