Po długim okresie wahań, sprawa uruchomienia pilotażowego projektu dłuższych zestawów EMS wydaje się ruszać w Polsce z miejsca.
Ostatnio Ministerstwo Infrastruktury poinformowało o podjęciu prac nad tą koncepcją transportową i skierowało wstępne warunki do konsultacji partnerów społecznych czyli instytucji transportowych i logistycznych.
Poza Skandynawią, gdzie takie zestawy jeżdżą od lat, widzimy je m.in. w Holandii, ale testowane są pilotażowo również w Niemczech. I nic dziwnego, bo dwa zestawy EMS (każdy o długości 25,25 m) wiozą tyle towaru co trzy klasyczne zestawy składające się z ciągnika z naczepą.

Warunkiem rozpoczęcia pilotażu jest ustalenie warunków. Trzeba ustalić m.in. jaka ma być masa całkowita takiego zestawu, bo w Szwecji jest to 55-60 ton, a w innych krajach mniej. Ponadto trzeba określić na jaki dystans te dłuższe zestawy mogłyby zjechać z autostrad, które są głównym obszarem ich działania. Restrykcyjne założenia to 2 - 5 km, ale są głosy by zwiększyć ten dystans do centrów logistycznych np. do 25 km.
Trzeba również zadbać o szkolenia kierowców takich zestawów, ustalić tryb kontroli i ustalić tryb wydawania zezwoleń na udział w eksperymencie.



