Biorąc pod uwagę niepewność prowadzenia biznesu w tym roku w czasie pandemii, Rada Dyrektorów Scania zaproponowała by nie wypłacać dywidendy za rok 2019.
Czy to ważne ? Duże spółki istnieją po to by przynosić zyski właścicielom czyli akcjonariuszom. Ze Scanią było tak przez lata bo zawsze była dochodową firmą. Jednak sytuacja skomplikowała się 4 lata temu gdy Scanię przejął Volkswagen, a następnie formalnie podporządkował spółce Traton, należącej do VW.
Dawna polityka szwedzkiej marki polegająca na wypłacaniu właścicielom najwyżej połowy zysków w postaci dywidendy, musiała ustąpić nowej, podporządkowanej interesom Tratona.
A akurat rok ubiegły był rekordowy, Scania sprzedała blisko 99 tys. pojazdów na całym świecie, zysk operacyjny wyniósł 1,5 mld euro, a dodatkowo marka z gryfem otarła się o pierwsze miejsce pod względem udziałów rynkowych. Wstępnie zakładano że w tak dobrych warunkach dywidenda wyniesie ok. 700-800 mln euro, ale po propozycji Rady Dyrektorów Zgromadzenie Roczne właścicieli ( VW ma 95 procent) zapewne podtrzyma wniosek. I w kasie Scanii zostanie sporo pieniędzy na wypadek trudności na rynku duszonym koronawirusem. Niewielu producentów ciężarówek ma taki komfort...
Jest to jednak o tyle zastanawiające, ze VW potrzebuje pieniędzy. Ostatnia duża dywidenda od Scanii dla VW w 2016 roku wynosiła ponad miliard euro.



