Na prezentacji nowego eCitana pojawił się nowo mianowany szef komunikacji globalnej firmy Mercedes-Benz Rob Halloway. Czy to ważne?
Tak, jeśli weźmiemy pod uwagę, że po rewolucji w koncernie Daimlera cały czas zachodzą tam różne zmiany. Część ciężarowo-autobusowa, Daimler Truck, całkowicie się oddzieliła i wyniosła z biur w dzielnicy Unterturkheim. Natomiast reszta, czyli Mercedes-Benz, produkuje wszystkie mniejsze pojazdy. I ma pewien problem, bo między samochodami osobowymi a dostawczymi są duże różnice w produkcji i w marketingu i w komunikacji.
Dlatego nominacja 48 letniego Anglika Roba Hallowaya, dotąd odpowiadającego za marketing i komunikację w Mercedes-Benz UK, może oznaczać nowe podejście do tematu integracji i zbliżania tematyki osobowej i dostawczej w koncernie.
Halloway ma ponad 20 lat doświadczenia w markach Renault, VW i MB.I nie jestem typem dyrektora lubiącego się fotografować na tle sportowych autek. Ma prawo jazdy „C” i nawet jakiś czas jeździł Renault Magnum.
Ponadto, jak się zorientowałem, dość sporo wie o rynku polskim. Zaskakująco, dobrze też pamięta sekundowe różnice w czasach okrążeni osiągane przez Russela i Kubicę w Williamsie.
Za komunikację korporacyjną MB będzie wkrótce odpowiadał Willem Spelten.



