Istnieją dwie możliwości zabezpieczenia dostaw paliwa wodorowego: wodór może być dostarczony lub może być wytwarzany na miejscu.
Pierwsza opcja wymaga, aby zapas wodoru był przewożony ciężarówką, często sprężany i / lub chłodzony podczas przechowywania na miejscu i podczas dostawy. Opcja ta może zaoferować niższe początkowe koszty rozwoju w porównaniu z innymi opcjami.
Stacja taka jak ta może używać „szarego” lub „zielonego” wodoru w zależności od dostępności. Obecnie prawie całość około 70 milionów ton wodoru produkowanego jest uważana za szary wodór, ponieważ jest wytwarzany z gazu ziemnego. Proces ten powoduje emisję około 10 ton CO2 na każdą tonę wyprodukowanego wodoru. W związku z tym stacja korzystająca z modelu dostarczania gazu lub cieczy ma dostęp do większego rynku potencjalnego wodoru, ale może nie być tak czysta, jak opcje wytwarzania na miejscu.
Tam, gdzie istnieje infrastruktura, wodór można również dostarczać rurociągami. Jest to najtańszy sposób transportu wodoru na duże odległości.
Można też produkować wodór na miejscu, za pomocą elektrolizera o rozmiarach i skalowalności dostosowanych do potrzeb floty. Zapewnia to dostępność wystarczających zapasów, aby floty mogły działać.
Gdy elektrolizery są zasilane z odnawialnych źródeł energii, takich jak wiatr, energia słoneczna lub hydroelektryczność, wodór jest zielony. Ma najniższą możliwą emisję dwutlenku węgla w kołach w porównaniu z innymi paliwami, a także systemami akumulatorowymi i odpowiednikami hybrydowymi. Wodór wytwarzany przez elektrolizer, zasilany z publicznej sieci elektroenergetycznej, przejmuje środowiskowe atrybuty lokalnego miksu energetycznego.
Pojedynczy elektrolizer o mocy 1 MW może wytwarzać ponad 400 kg H2 dziennie przy czystości 99,98%. To wystarczy, aby zatankować 12 ciężarówek towarowych do 225 mil dziennie każda, a systemy te zostały już z powodzeniem skalowane do konfiguracji ponad 20 MW.
Firma Cummins odważnie wkroczyła na rynek wytwarzania wodoru we wrześniu 2019 r., Przejmując firmę Hydrogenics, światowego producenta wodorowych ogniw paliwowych i elektrolizerów. Dzięki temu dostarczyła już elektrolizery dla ponad 60 stacji paliw wodorowych na całym świecie i oczekuje, że początkowa uwaga świata będzie skierowana na zastąpienie szarego wodoru zielonym wodorem.
Dostępność wodoru sprawia, że transport ogniw paliwowych jest realną opcją. Z biegiem czasu zarówno cena energii odnawialnej, jak i cena elektrolizerów mają spaść - przewiduje się, że w nadchodzącej dekadzie spadnie o ponad 60 procent - co doprowadzi do powszechnie dostępnego ekologicznego wodoru po niższych kosztach.
Z 584 stacjami wodoru uruchomionymi w 2020 r., rynek stacji wodorowych szybko rośnie. Firma Cummins dzięki doświadczeniu w wielu źródłach zasilania i układach napędowych współpracuje z klientami, aby zapewnić właściwe rozwiązanie .
Na razie jednak w Europie jest tylko kilka stacji wodorowych, np. takie jak w Hamburgu.



