Truck i Transport     Redakcja.tit@gmail.com

Schmitz : spadek o 30 proc. ale optymizm i nowości

Mimo potężnego wiosennego załamania Schmitz Cargobull stopniowo wraca do stanu sprzed pandemii i prezentuje nowości. I podtrzymuje swoje plany rozwojowe.

Jak przyznał na konferencji prezes Andreas Schmitz, na sytuację firmy miał wpływ ogólny trend w niemieckim przemyśle, ze spadkami trwającymi już od połowy 2018 roku. Później doszedł COVID i dalszy spadek sprzedaży. Dlatego zmniejszenie produkcji naczep z 63 500 w roku finansowym 2018/2019 do 46 125 w roku zakończony w czerwcu, ma kilka przyczyn. W oparciu o dostarczone pojazdy i zamówienia, Schmitz przewiduje w tym roku poziom ok. 50 000 naczep. W ślad za tym idzie spadek obrotów z 2,3 mld euro do 1,9 mld, ale prognoza na ten rok to 2 mld. Rekordowy wskaźnik EBITDA z 2019 roku wyniósł 120, a potem soadł do 48, zaś teraz ma wynieść 60.

O stosunkowo niezłej sytuacji finansowej firmy świadczy fakt, że utrzymała rekordowe zresztą zatrudnienie stałych pracowników na poziomie 5000 osób, natomiast z powodu spadku produkcji czasowo odesłano do domów kilkuset pracowników tymczasowych. Teraz, wobec poprawy koniunktury, zatrudnionych będzie ich 380.

Niezależnie od kryzysu, Schmitz podtrzymuje swoje plany i cele rozwojowe pn. Strategia 2025 polegające na dochodzeniu do obrotów 2,5 mld euro i poziomu wskaźnika RoS 5-7 proc.

Zdaniem Andreasa Schmitza, utrzymanie stabilnej sytuacji było możliwe dzięki dużym wysiłkom sprowadzającym się do dyscypliny kosztów i wydatków. Dzięki oszczędnościom i dzięki modułowej filozofii produkcji, mającej wpływ na koszty, Schmitz zamierza możliwie szybko wracać do poprzedniego poziomu.

Jak zawsze na jesień Schmitz przygotował paletę nowości. Ponieważ jednak nie może pokazać ich na wystawie IAA w Hanowerze, w tym roku pokazuje je online i za pośrednictwem internetu i branżowych portali, takich jak ten. Zatem wkrótce pokażę pod zakładką „nadwozia” nowości firmy Schmitz, w tym nową naczepę Mega.

Początek strony