Od 3 września obowiązuje nowy przepis zabraniający we Francji spania w samochodach dostawczych do 3,5 tony.
To kolejny etap walki o rynek transportowy. Dekret wywalczyli parlamentarzyści ale wspierani przez związki zawodowe.
Przepis jest świeży więc niewiele jeszcze wiadomo jaka będzie faktyczna praktyka kontrolna służb francuskich. Wiadomo że grozi za spanie w kurniku furgonetki 1500 euro kary. Najbliższe tygodnie pokażą, jaka będzie wykładnia nowego przepisu i czy będzie on wiązany z innymi regułami np. obowiązkiem posiadania książki samochodu, w której po przekroczeniu granicy należy zapisywać wszelkie aktywności.
Jak kontrolerzy będą rozróżniać nocleg czyli spanie 8 godzin w samochodzie, od krótkiej przerwy na odpoczynek? Dopóki furgony nie mają tachografu przepisy wydają się być trochę pozbawione ostrza. Jednak te kwestie podlegają politycznym naciskom, zatem sporo zależy od aktualnej linii rządu francuskiego.



